Samochód będzie wyposażony w "baterie żelazne", które są tańsze niż baterie litowo-jonowe. Ich ogromną zaletą jest nietoksyczność i możliwość recyclingu. Maksymalny zasięg szacowany jest na 300 km, podczas normalnej jazdy spada do ok. 250 km, co i tak jest bardzo dobrym wynikiem.

Pierwszy salon z tymi autami ma powstać w Warszawie już w przyszłym roku. Nabywcy pojazdu będą mogli korzystać z istniejących już punktów ładowania akumulatorów, ale być może importer zbuduje również własną sieć dystrybucji prądu, wykorzystując do tego doświadczenie i produkty chińskiego producenta (BYD Corp.). Ładowanie baterii z gniazdka domowego zajmuje 9-10 godzin, ale przy użyciu specjalnej stacji będzie można "zatankować" 80 proc. baterii w ciągu zaledwie 15 minut.

Oferta importera początkowo skierowana zostanie do firm, tak jak dzieje się to w przypadku wszystkim modeli z napędem elektrycznym.

Chiński producent stara się obecnie o europejską homologację dopuszczającą auto do sprzedaży w Unii Europejskiej.