Rowan Atkinson doznał niegroźnych obrażeń ramienia, gdy jego McLaren F1 (jeden ze 100 istniejących na świecie; kosztuje ok. 650 tys. funtów - niemal 3 mln zł) uderzył w drzewo, latarnię i stanął w płomieniach - donosi BBC.

Pech dopadł komika w czwartek wieczorem (4 sierpnia 2011) na drodze A605 w Haddon nieopodal Peterborough. Atkinson sam miał wysiąść z roztrzaskanego McLarena cierpliwie czekać na przyjazd pogotowia. Straż pożarna ugasiła płonącą supermaszynę aktora.

Niewiadomo co było przyczyną wypadku, a 56-letni komik znajduje się jeszcze w szpitalu.

Przypominamy, że to nie pierwsza drogowa przygoda należącego do Atkinsona McLarena F1 - w 1999 roku auto trafiło do mechanika, po tym, jak komik zaparkował swoją superbryką bagażniku rovera metro.