Aukcja dla trzech firm rozpoczęła się w czwartek o 10. Dzięki specjalnej aplikacji oferenci widzieli, jaka jest aktualnie najniższa cena, choć nie wiedzieli, który z konkurentów ją zaproponował. – To widzimy tylko my. Już na początku każda ze startujących firm zeszła z ceny, którą proponowała w papierowej części przetargu – tłumaczy mechanizm licytacji zastępca komendanta głównego policji generał Andrzej Trela.

Rozgrywka nabrała tempa dopiero w ostatniej minucie i toczyła się między Volkswagenem a Mercedesem. Najniżej „licytował” ten ostatni i za kwotę 106 690 000 dostarczy policji 600 furgonetek. – To oznacza, że producent zszedł z ceny jeszcze o niemal 3 miliony złotych, choć przyznam, że liczyliśmy na jeszcze korzystniejszą ofertę – mówi Trela.

Mercedesy Sprintery zastąpią wysłużone VW Transportery, które od ponad 10 lat służą policyjnym oddziałom prewencji. Pierwszą partię aut komendy odbiorą jeszcze w tym roku. Wszystkie 600 samochodów obowiązkowo ma zostać dostarczone przed rozpoczęciem Euro 2012.

To było już drugie podejście policji do zakupu tego rodzaju pojazdów – pierwszy przetarg unieważniono 14 kwietnia tego roku. Oficjalny powód: zbyt wysokie oczekiwania finansowe oferentów (wtedy zamierzano przeznaczyć na auta niespełna 80 mln zł). Nieoficjalny – publikacja „DGP”, w której opisaliśmy nieścisłości w specyfikacji technicznej zamówienia.

W tekście pt. „Policyjny przetarg ze wskazaniem?” z 10 marca pisaliśmy, że KGP ustaliła specyfikację aut tak, że spełniały ją trzy z około dwudziestu tego typu modeli dostępnych na polskim rynku: Volkswagen Crafter, Mercedes Sprinter i Iveco Daily. Po ogłoszeniu nowego przetargu te wymogi spełniało już sześć modeli dostępnych na rynku.