Na sezon 2011 zespół przygotował auto w nowej, jeszcze bardziej bojowej specyfikacji - Alfa Romeo GTAm.

Seria Dunlop FHR Langstreckencup rozpoczęła się 2 tygodnie wcześniej niż zwykle. W trakcie inauguracyjnej imprezy na Hockenheim wiele załóg borykało się z problemami technicznymi. Z 16 zespołów z klasy do 2000 cm3 do mety dojechały… 4. Problemy nie ominęły też nowej broni wyścigowej Rafała - zdiagnozowano pierwsze problemy z autem: problemy z dostarczaniem paliwa i zbyt wysoką temperaturą oleju. Zabrakło wcześniej odpowiednich testów.

Zespół REZ-Motorsport po poprawieniu kilku rozwiązań wybrał się na próby na lotnisko w Ułężu. Udało się przetestować poprawione chłodzenie oleju oraz wyeliminowano (teoretycznie) usterkę związaną z brakiem paliwa na większych przeciążeniach.

Do Zolder zespół jechał zmobilizowany i pełen nadziei. Była to pierwsza wizyta na tym obiekcie - od razu przypadł ekipie do gustu ze względu na swoją konfigurację. Wyścig szedł po myśli Rafała, jednak usterka ponownie pozbawiła go szansy na podium. Problemem nie było już dostarczanie paliwa do silnika, którego przyczyną okazały się zbyt plastyczne przewody paliwowe - na obiekcie w Ułężu nie udało się wygenerować takich przeciążeń, aby to poprawnie przetestować. Po treningach w Zolder usterka została wyeliminowana. W trakcie wyścigu zawiódł termostat…

W czerwcu nadszedł czas na udział w emocjonującym imprezie na Nurburgringu. Ten weekend będzie kojarzony przede wszystkim z wyścigiem 24 godzinnym, w którym brał udział fenomenalny P4/5 Competizione czy nowe Astony Zagato. Na torze zebrało się wielu widzów, którzy byli świadkami wyścigu ponad 180 klasycznych aut w ramach pucharu Dunlop FHR Langstreckencup.

Nerwowe przygotowania trwały do ostatniej chwili. Mechanicy zespołu jeszcze w nocy przed startem w kwalifikacjach pracowali nad głowicą silnika GTAm, na co zabrakło czasu w Krakowie. Trening odbywał się w trudnych warunkach - padał ulewny deszcz, co na ringu nie oznacza niczego dobrego. Dodatkowo Płatek musiał sobie przypomnieć, jak to jest jeździć po "zielonym piekle" - ostatni raz był tutaj kilka miesięcy wcześniej. W kwalifikacjach udało się zająć dopiero 8 miejsce w klasie.


"Miałem kłopoty z doborem opon - start po suchym torze i przy pięknym słońcu, więc zacząłem na semislicku ze średniej mieszanki...Trzymały świetnie, ale tylne prawe koło ocierało na zakrętach w lewo o nadkole tworząc kłęby dymu w aucie i niezbyt ciekawy zapach. Zdecydowałem się na zjazd do boksu i wyjęcie dystansów. Co ciekawe - z dystansami jechałem poprzedni wyścig na Zolder i nie było problemu." - relacjonuje Rafał Płatek. "Widocznie nierówności pętli północnej są bardziej wymagające dla zawieszenia."

Pod koniec 3 okrążenia zaczęło padać i padało już, z niewielkimi przerwami, do końca wyścigu. Zmienna pogoda na różnych odcinkach toru to charakterystyczna cecha Nurburgringu – w końcu okrążenie ma tutaj ponad 20 km! Częściowo tor był suchy, na innym odcinku padał ulewny deszcz, a miejscami pojawiała się śliska maź spowodowana stojącą wodą, o której ostrzegają wirażowi odpowiednimi flagami.

Mniej więcej w połowie wyścigu doszło do groźnego wypadku w miejscu zwanym Fuchsröhre, gdzie prędkość zjazdu w przypadku GTAm wynosiła ok. 190 km/h. W wyniku kolizji tor został zablokowany i wywieszono czerwone flagi. W trakcie półgodzinnej przerwy zespół dotankował auto i wymienił opony na bardziej miękkie. Po wznowieniu Płatek już bez przerw dotarł do mety i ukończył wyścig na 3 miejscu w klasie! Rywalizację wygrał Daniel Schrey na Porsche 911 RSR.

Co ciekawe używanie wycieraczek w wyścigach klasyków nie ma najmniejszego sensu. Prędkość powoduje samoczynne oczyszczanie szyby, a na ciasnych zakrętach, gdzie można ich używać, paliwo z poprzedzających samochodów pracujących na wolnych obrotach osiada na szybie i jest przez wycieraczki rozmazywane.

Jakub Strzemżalski/ForzaItalia.pl