Do tragedii doszło na remontowanym odcinku drogi nr 485 pomiędzy miejscowościami Kałduny i Rasy (Łódzkie). Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że jadący na motorze ksiądz po wyprzedzeniu innego pojazdu z nieznanych dotąd przyczyn stracił panowanie nad jednośladem, zjechał z drogi i zahaczył o drzewo. Podczas upadku kapłan doznał ciężkich obrażeń. Zmarł po przewiezieniu do szpitala.

Ksiądz Burski przez wiele lat pracował w katolickich rozgłośniach radiowych Emaus i Plus. Od 2002 roku był proboszczem parafii św. Floriana w Wadlewie, gdzie znany był z działalności szeroko wykraczającej poza typową posługę kapłańską.

Organizował m.in. koncerty muzyczne, pokazy filmów, zajęcia dla płetwonurków, naukę fotografowania, kolonie i obozy dla dzieci i młodzieży, biesiady dla osób starszych. Był pasjonatem motocykli. Posiadał licencję uprawniająca do udziału w wyścigach.