Oto następca Roberta Kubicy! Wygrał w niezwykłym stylu
Kolejna trójka szczęśliwców awansowała do decydującej rozgrywki o pucharową Kia Picanto i budżet na starty w przyszłorocznym, wyścigowym pucharze marki. Na liście finalistów w Rallylandzie znaleźli się Łukasz Sokół, Michał Karolczyk i Paweł Toth.
- Ale jazda! Oto nowe trio najszybszych Polaków
- Oto pierwsza trójka najszybszych w Kia Lotos Race
- Koniec tajemnic! Oto nowy i tani wózek dla Polaka
- Kia Lotos Race! Do zdobycia samochód i sława
- Kia ma nowy pomysł dla młodych kierowców
- Polaka nie stać na nowe auto. Kupuje stare na kredyt
- Protest, który pogłębia frustracje
- Robert Kubica odzyskał sprawność w ręce
- Deszczowe rozstanie z gokartami
- Ćwierć wieku słynnego toru. Tam debiutował Kubica
- Robert Kubica ogłosił kiedy wraca na tor
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tym razem nie deszcz i chmury a upał i słońce towarzyszyły zmaganiom radomskiej rundy przedfinałowych wyścigów Kia Lotos Race 2011. Tor kartingowy powitał 37 półfinalistów, w gronie których znów była jedna zawodniczka - Katarzyna Małkowska ze Złotowa.
Ale w gronie zwycięzców ponownie powitaliśmy trzech panów – zaledwie 16-letniego Łukasza Sokoła z Krakowa, Michała Karolczyka z Częstochowy i Pawła Totha z Bobrowników.
Trzecia odsłona półfinałowych zmagań Kia Lotos Race 2011 po raz kolejny potwierdziła niesłychanie wysoki poziom uczestników imprezy, ich ogromną wolę walki i pragnienie zwycięstwa.
Niestety po raz pierwszy mieliśmy w wyścigu groźnie wyglądający incydent, który szczęśliwie zakończył się bezpiecznie dla zawodnika i sprzętu. Wszystkim unaoczniły się się zagrożenia istniejące w sportach motorowych lecz jednocześnie był to przykład, jak istotne są kwestie bezpieczeństwa w Kia Lotos Race 2011.
Podczas jednego z przedfinałowych wyścigów Tomasz Wachelka z Częstochowy, przy dużej prędkości wypadł z toru i wywrócił się razem z gokartem. Bieg został natychmiast przerwany, na torze błyskawicznie znaleźli się ratownicy medyczni, którzy zaopiekowali się poszkodowanym. Zawodnika odwieziono do szpitala na obserwację, a ten po badaniach, wrócił bez uszczerbku na zdrowiu na tor.
"Chyba wygrały emocje, właśnie wyprzedziłem konkurenta i nie zahamowałem przed kolejnym zakrętem. Później już wszystko działo się bardzo szybko. Szczęśliwie zakończyło się na siniakach" - mówił nieco obolały, ale cały pechowiec.
Po treningach czasowych do przedfinałowych zmagań stanęło 32 zawodników, którzy w czterech biegach wyłonili ósemkę finalistów...
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!