O nowym aucie Ryszarda Kalisza pisze "Fakt":

"Co kampania do Sejmu, to u Ryszarda Kalisza nowy jaguar. Co prawda polityk SLD skarży się, że zarabia śmieszne pieniądze, ale bez problemu stać go na nowiutkiego jaguara XF. Najdroższy model kosztuje niemal pół miliona złotych!

Taki wydatek to niewielka część w morzu oszczędności Kalisza. Według ostatniego oświadczenia majątkowego jego oszczędności to 1,45 mln zł i 38 tys. euro (w sumie 1,6 mln zł). Polityk SLD ostatnio zwierzył się, że w życiu nie udała mu się jedynie rodzina. A nowa limuzyna to najlepszy prezent, jaki może sobie sprawić mężczyzna na poprawienie humoru.

Jaguar Kalisza to jedna z najnowocześniejszych limuzyn. W salonie najdroższa wersja kosztuje 461 tys. zł. Ma podgrzewane fotele, oczywiście skórzane. Fosforyzujące oświetlenie wnętrza, a w deskę rozdzielczą wbudowany 7-calowy ekran dotykowy, dzięki któremu można sterować systemem audio i klimatyzacją. Szerokość tylnego siedzenia wynosi aż 190 cm.

Kiedyś Kalisz opowiadał o swoich miłosnych podbojach na tylnym siedzeniu w "maluchu". Gdyby chciał wrócić do przeszłości, w jaguarze będzie mu dużo wygodniej".

>>> Czytaj także: Kaczyńska nie idzie do polityki. Będzie...