Na Torze Poznań, na pasie startowym, obok siebie stanęły helikopter oraz czarne Ferrari 458 Italia. Warto dodać, że samochodem kierowała przedstawicielka płci pięknej. Ciężko było wskazać faworyta wyścigu, który polegał na najszybszym pokonaniu trzech okrążeń. Kilka minut przygotowań i ruszyli.

Pierwsze dwa przejazdy były bardzo wyrównane. Nieznacznie prowadził helikopter, który budował swoją przewagę szczególnie na zakrętach. Ostatni odcinek należał jednak do Ferrari, które wygrało pojedynek.