Dziś za przeciętną płacę (wg GUS w kwietniu było to 3597 zł) możemy kupić o 250 litrów benzyny więcej niż w wakacje w 2005 roku. I to pomimo że w tamtym czasie cena benzyny była o prawie 60 gr za litr niższa niż obecnie.

W lipcu 2005 roku za przeciętne wynagrodzenie mogliśmy kupić 557 litrów benzyny, zaś w sierpniu 2006 roku – 580 litrów. Tymczasem w kwietniu tego roku średnia pensja wystarczyła nam aż na 707 litrów benzyny po średniej cenie 5,09 zł za litr.

Oczywiście przyczyną tego stanu rzeczy jest wzrost średniej pensji. W lipcu 2005 roku wynosiła ona nieco ponad 2500 zł, a w sierpniu nawet lekko spadła. Obecnie więc jest o 43 proc. wyższa. W tym czasie benzyna zdrożała o 13 proc.