Kobiety i samochody
Cztery na dziesięć samochodów kupują kobiety. Wbrew stereotypom coraz mniej interesują je kolory, a coraz bardziej konie mechaniczne, systemy bezpieczeństwa oraz osiągi
- Kobiety chcą prowadzić auta. Grozi im więzienie
- Tragedia na pasach! 3-latka i jej babcia zginęły, 6-latek walczy o życie
- Google złoży apelację w sprawie Street View
- Tragedia na drodze. Zginęła młoda matka, niemowlę w szpitalu
- Superbryka na urodziny słynnej prezenterki. Wyrywa z butów!
- Kto w Polsce tankuje do pełna? Tylko ich na to stać
- Kobieta czy facet? Już wiadomo kto jest gorszym kierowcą!
- Chcesz kupić samochód? Teraz dostaniesz kosmiczny rabat
- Skandal! Sportsmenki muszą grać w spódniczkach, żeby zdobyć sponsorów!
- Jeszcze więcej Fiata w Chryslerze
- Nowy wózek dla Polaka! Przebija ceną i silnikiem
- Powstanie BMW Peugeot Citroen Electrification
- Samochód dla ludu nokautuje ceną
- Volvo wystartowało z produkcją auta z nowym napędem
- Oto auto używane, które miażdży jakością! Nie psuje się...
- Kierowcy szaleją na punkcie tych samochodów
- "Women2drive"! Bo kobiety też chcą kierować samochodem
- Ogólnopolska akcja serwisowa Mazdy. Co sprawdzają?
- Rewolucyjny wynalazek niemieckich inżynierów do twojego auta
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kiedy do salonu przychodzi kobieta, to najczęściej sama. Gdy zjawia się mężczyzna, praktycznie zawsze w towarzystwie kobiety. Podsumowałem, w ilu przypadkach panie mają decydujący wpływ na wybór samochodu i wyszło, że w dziewięciu na dziesięć – mówi sprzedawca z krakowskiego salonu popularnej marki. Nie chce, aby podawać jej nazwę i jego nazwisko. – Męska część klienteli dałaby mi popalić. Wydaje im się, że znają się na autach, ale to panie coraz częściej przejmują inicjatywę w salonie – kwituje.
Z oficjalnych danych dilerów wynika, że średnio już 40 proc. klientów indywidualnych kupujących nowe auta stanowią kobiety. W pozostałych 60 proc. samochody nabywają mężczyźni, ale i tak w całym procesie zakupu towarzyszą im żony, kochanki, dziewczyny, a nawet córki i matki. Sami dilerzy i importerzy nie ukrywają zaskoczenia tym, jak w ciągu ostatniej dekady zmieniło się spojrzenie kobiet na auta.
Adrenalina i racjonalność
– Dziesięć lat temu pytały głównie o dostępne kolory, dzisiaj przychodzą do salonu i potrafią precyzyjnie określić, jakiego samochodu potrzebują. Znają się na systemach bezpieczeństwa, wiedzą konkretnie, jaki silnik chcą mieć pod maską – wylicza Andrzej Ruszczak, jeden z najbardziej doświadczonych sprzedawców w warszawskim salonie Dom Volvo. Przyznaje, że w przypadku niektórych modeli szwedzkiej marki kobiety stanowią aż połowę klienteli. I, co ciekawe, nie wybierają kompaktowego C30 ani nawet limuzyny S60. – Bardzo dużą popularnością wśród pań cieszy się SUV XC60 – mówi.
– To mit, że kobiety interesują tylko małe, miejskie samochody. Na takie decydują się głównie panie początkujące za kierownicą, które nie mają jeszcze wyrobionych opinii i ulegają stereotypom. Myślą: „posłucham taty i mamy i kupię małe auto, bo będzie mi się lepiej nim jeździło”. Potem najczęściej sprzedają je szybciej, niż zakładały, i przesiadają się do czegoś większego, szybszego, bezpieczniejszego – opowiada Katarzyna Frendl, redaktor naczelna pierwszego polskiego portalu motoryzacyjnego dla kobiet Motocaina.pl, który ma już 70 tys. unikalnych użytkowników. Czyli co miesiąc więcej osób regularnie go odwiedza, niż kupuje jakikolwiek miesięcznik motoryzacyjny dla mężczyzn.
Frendl twierdzi, że coraz więcej kobiet traktuje auto nie jako środek transportu, lecz jako hobby, i nawet próbuje swoich sił w sportach motorowych. Wspomina o prawniczce w dużej korporacji, która ostatnio kupiła 420-konne, warte niemal 400 tys. złotych BMW M3. Nie po to, aby szpanować, ale żeby podnosić sobie poziom adrenaliny. Regularnie zakłada kask, skórzane rękawice i rusza na tor Nuerburgring w Niemczech. – Tam i auto, i ja, jesteśmy w swoim naturalnym środowisku – zwykła mawiać.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!