Oto sposób na tanie tankowanie
Na jednym litrze można zaoszczędzić nawet 25 gr. Wystarczy tylko używać odpowiedniej karty płatniczej. Te przeznaczone tylko dla kierowców dają użytkownikom większe korzyści niż uniwersalne, do płacenia wszędzie
- Gigant paliwowy rozrasta się w Polsce
- Paliwa tanieją. Ale nie na stacjach
- Baryłka ropy tanieje. Dlaczego nie spada cena paliw?
- Z drogi! Silnik diesla niech się schowa!
- Psychologiczna granica ceny? "W przypadku paliwa nie istnieje"
- Psychologiczna granica ceny? "W przypadku paliwa nie istnieje"
- Masz samochód na gaz? Oto naga prawda o najtańszym paliwie
- Wielki bank wypłaci gigantyczne odszkodowanie
- Wiadomo, dlaczego ceny paliw są z sufitu
- Prosto z Japonii! Nowy wózek dla polskiego kierowcy
- Złoty słabnie, więc paliwa będą droższe
- Tsunami i silny jen pokonały Toyotę
- Paliwo będzie tańsze. O grosze
- Gwiazdor estrady nową twarzą znanego banku
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tylko dwa banki mają karty kredytowe przeznaczone wyłącznie dla kierowców. I one – jak sprawdziliśmy wspólnie z Expanderem – dają największe oszczędności przy tankowaniu.
Posiadacz Karty Kierowcy, wydawanej przez Meritum Bank, przez pierwsze 3 miesiące otrzymuje zwrot na konto 5 proc. pieniędzy wydanych na paliwo. W praktyce gdy litr benzyny czy oleju kosztuje ponad 5 zł, oznacza to oszczędność co najmniej 25 gr na litrze.
Po okresie promocyjnym rabat spada do 2 proc, ale to nadal oznacza, że za paliwo zapłacimy o 10 gr mniej, niż wynika to z cennika na stacji benzynowej.
Co bardzo ważne, kartę możemy mieć za darmo. Opłata za jej wydanie to 30 zł, ale wystarczy dokonanie jednej transakcji w pierwszym miesiącu, by być z niej zwolnionym. Podobnie jest z miesięczną opłatą w wysokości 5 zł. Jeśli w ciągu tego okresu klient zapłaci kartą rachunki w wysokości 500 zł, to opłata nie jest pobierana. BPH również ma ofertę specjalnie dla kierowców – i to podwójną. Pierwsza to Visa Auto Karta, która pozwala obniżyć rachunki za paliwo o 2,5 proc., czyli o 12,5 gr na litrze (jednak nie więcej niż o 25 zł miesięcznie). W pierwszym roku taka karta jest za darmo, a w kolejnych kosztuje 85 zł. Opłata nie jest jednak pobierana, jeśli roczny obrót przekroczy 12 tys. zł.
Druga karta to złota karta MasterCard wydawana w ramach programu AutoPlus. Dzięki niej klient otrzymuje zwrot 3 proc. pieniędzy wydanych na stacji benzynowej, czyli ok. 15 gr na litrze. Tyle że karta nie jest tania, bo kosztuje aż 190 zł rocznie. Uniknąć tej opłaty można tylko w pierwszym roku, o ile klient w ciągu 3 miesięcy od jej wydania dokona transakcji za minimum 5 tys. zł.
– Trzeba pamiętać, że tymi kartami można płacić nie tylko na stacji benzynowej, ale wszędzie tam, gdzie karty kredytowe są przyjmowane. Limity dotyczą więc wszystkich wydatków opłacanych kartą – mówi Paweł Majtkowski z Expandera.
Płacić można wszędzie, ale zwrot otrzymuje się wyłącznie od pieniędzy wydanych na stacjach benzynowych.
Banki wydają także karty kredytowe, dzięki którym można otrzymać zwrot części wszystkich wydatków, w tym także tych na paliwo.
Największy rabat, sięgający 4 proc., można otrzymać dzięki karcie wydawanej przez Toyota Bank. Tylko że to oferta dla zamożnych, bo do uzyskania takiego bonusu trzeba mieć na rachunku w banku odłożone co najmniej 90 tys. zł. Ci, którzy zarabiają średnią krajową i udało im się odłożyć 5 tys. zł, dostają zwrot tylko 1 proc. środków wydanych kartą.
W BGŻ, Polbanku i Banku Pocztowym takich limitów nie ma, a także można zaoszczędzić tylko 1 proc. wydatków kartą (5 gr na litrze paliwa). Tylko że w Banku Pocztowym można dzięki temu zaoszczędzić maksymalnie 20 zł miesięcznie, a w Polbanku 750 zł rocznie.


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!