BMW, audi, mercedes, a teraz volvo - cztery marki z górnej światowej półki, wszystkie wygodne, duże i mocne. Właśnie takie samochody gościły przed domem posła Adama Hofmana, jednego z najbliższych współpracowników prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego - wylicza Fakt. 

Hofman przez cztery ostatnie lata miał już piekielnie mocne bmw, nieco mniejszego mercedesa, eleganckie i wygodne audi, a teraz przerzucił się na terenowe volvo - punktuje polityka bulwarówka.

Jak czytamy w tabloidzie dla posła coroczna wymiana samochodów to jednak nic nadzwyczajnego. "Samochody trzeba zmieniać, bo się starzeją i tracą na wartości" - mówi Hofman. 

Ostatni zakup zdaje się być jednak perełką w kolekcji parlamentarzysty - podkreśla Fakt. Właśnie tym terenowym i luksusowym volvo Hofman szalał niedawno po stolicy, łamiąc ograniczenia prędkości.

>>>Znany polityk PiS ma ciężką nogę

"Auto kupiłem jakieś pół roku temu. Sprowadziłem zza granicy, było lekko puknięte, musiałem je zrobić" - tłumaczył Faktowi rzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

"Ile zapłaciłem? 10 tysięcy euro plus zrobienie, to będzie nie wiem, jakieś 60-65 tysięcy złotych" - pochwalił się poseł.