"W referendum pytamy pracowników, czy popierają nasze postulaty i czy są gotowi na strajk, jeżeli zarząd tych postulatów nie spełni" - powiedziała przewodnicząca Solidarności w Fiat Auto Poland (FAP) Wanda Stróżyk.

Solidarność w FAP domaga się 500 zł podwyżki dla każdego pracownika oraz zmiany sposobu wyliczania premii efektywnościowej. Kierownictwo spółki proponuje - według związkowców - wzrost wynagrodzeń o 150 zł.

Na ostatnim spotkaniu, które odbyło się w piątek, zarząd zaproponował dodatkowo zwiększenie premii miesięcznej o 3 proc., podniesienie premii efektywnościowej wypłacanej raz w roku o niecałe 490 zł oraz jednorazowy bonus w wysokości 300 zł brutto - podała Stróżyk.

"Gdy poinformowaliśmy pracowników, jakie są propozycje zarządu, w fabryce zawrzało. Po przeliczeniu podwyżka proponowana przez dyrekcję to niecałe 5 zł za dzień pracy" - powiedziała przewodnicząca.

Inaczej sytuację przedstawia rzecznik FAP Bogusław Cieślar. Podkreślił on, że w ostatni piątek po wielodniowych negocjacjach zostało osiągnięte porozumienie z większością organizacji związkowych działających w spółce.

Wynegocjowany "pakiet ekonomiczny" zawiera m.in. wzrost od 1 kwietnia tego roku miesięcznego wynagrodzenia każdego pracownika o 172,50 zł i zwiększenie premii miesięcznej z dotychczasowych 15 do 18 proc., co powoduje wzrost płacy średnio o 260 zł miesięcznie - podał rzecznik.

Pakiet zawiera też wypłatę jednorazowej nagrody w kwocie 300 zł i - zgodnie z zakładowym układem zbiorowym pracy - wypłatę premii efektywnościowej w średniej kwocie 710 zł i dodatkowo zwiększonej o średnio 490 zł, czyli łącznie średnio 1,2 tys. zł. "Całkowity pakiet stanowi kwotę 3,2 tys. zł rocznie tj. średnio ok. 362 zł miesięcznie od kwietnia br." - podkreślił Cieślar.


Jak dodał, pomimo braku uzgodnień ze wszystkimi organizacjami związkowymi, dyrekcja FAP w odpowiedzi na oczekiwania pracowników i wolę pozostałych związków zdecydowała o realizacji wynegocjowanego pakietu. "Kompromis osiągnięty z większością organizacji związkowych jest przejawem naszej wspólnej odpowiedzialności" - podkreślił rzecznik.

Na wniosek organizacji związkowych, które aprobują porozumienie, jednorazowa nagroda przewidziana w porozumieniu w kwocie 300 zł zostanie wypłacona przed Świętami Wielkanocnymi. Niezależnie od pakietu ekonomicznego pracownicy FAP otrzymają przy wypłacie w lipcu tego roku - tzw. premię urlopową, która stanowi 50 proc. osobistego uposażenia.

Zdaniem Solidarności, pracodawca utrudnia związkowcom prowadzenie sporu zbiorowego. W najbliższych dniach w prokuraturze ma być złożone doniesienie w tej sprawie. "Zarząd nie chce podpisać protokołu rozbieżności, czym uniemożliwia nam rozpoczęcie mediacji. Nie zostały nam również wydane listy pracowników niezbędne do przeprowadzenia referendum" - dodała Stróżyk.

W opinii rzecznika FAP, w świetle prawa nie ma obecnie sporu zbiorowego pomiędzy Solidarnością z zarządem spółki.

W marcu spółka FAP opublikowała wyniki, zgodnie z którymi po raz pierwszy od lat firma zamknęła 2010 r. stratą netto w wysokości 81,6 mln zł, głównie z powodu bijącego w eksporterów umocnienia złotego. Związkowcy uważają, że nie jest to powód, by nie było podwyżek. Argumentują, że pracownicy realnie zarabiają obecnie mniej niż w ubiegłym roku m.in. dlatego, że nie ma tylu co wcześniej nadgodzin.

Tyska fabryka Fiata należy do największych zakładów włoskiego koncernu. Codziennie z jej linii produkcyjnych zjeżdża ponad 2,3 tys. samochodów. W ubiegłym roku produkcja zmniejszyła się o ok. 12 proc. wobec rekordowego 2009 r. W Tychach wyprodukowano 533 tys. 455 samochodów. W tym roku w zakładzie rusza produkcja kolejnego modelu - nowej lancii ypsilon.