Giełdowy Marvipol jest bliski porozumienia z malezyjską firmą Proton w sprawie dystrybucji na polskim rynku aut tego koncernu – dowiedział się „DGP”.

Chodzi o sportowego Lotusa oraz skierowaną do masowego klienta markę Proton. Nieoficjalnie wiadomo, że przedstawiciele JLR Centrum, motoryzacyjnej spółki Marvipolu, już sondują nasz rynek pod kątem stworzenia sieci dilerów. Jeżeli umowa zostanie sfinalizowana w tym półroczu, sprzedaż wystartuje już w 2012 r.

Marvipol interesują dilerzy, którzy już dystrybuują inne marki samochodowe. Jednak giełdowa spółka nie potwierdza tych informacji. – Nigdy nie mówiliśmy, że chodzi o Protona, a jedynie, że negocjujemy z jedną z firm azjatyckich – zastrzega Andrzej Nizio, prezes Marvipolu. Dodaje, że o szczegółach sprawy będzie mówił dopiero wówczas, gdy ją sfinalizuje.

Na licencji Mitsubishi

Firma Proton powstała w maju 1983 r. jako Perusahaan Otomobil Nasional Berhad. W lipcu 1985 r. rozpoczęła produkcję modelu Proton Saga na licencji Mitsubishi. Do tej pory samochody tej marki wyposażane są przeważnie w silniki i inne podzespoły samochodów Mitsubishi. W 1996 r. Proton przejął też 80 proc. akcji europejskiego przedsiębiorstwa wyspecjalizowanego w produkcji samochodów sportowych Lotus. W 2002 roku udział ten został zwiększony do 95,65 proc.

Oprócz Malezji zakłady produkcyjne bądź montownie tego przedsiębiorstwa znajdują się m.in. w Australii, Indonezji (od 2005), Iranie (od 2002), Nepalu, Singapurze, Turcji i Wielkiej Brytanii.


Czy to będzie złoty strzał?

Zarówno Proton, jak i Lotus to rzadki widok na europejskich ulicach. Samochody pierwszej marki można kupić tylko w salonach brytyjskich i tureckich. Druga to auto tylko dla najbogatszych. Ale akurat takiego klienta motoryzacyjny Marvipol już zna, ponieważ od 2003 r. sprzedaje w Polsce auta marki Land Rover, Jaguar i Aston Martin.

Eksperci nie chcą komentować szans Lotusa na naszym rynku. Za to z chęcią mówią o Protonie.

– Co prawda rynek wciąż się rozwija i jest w stanie wchłonąć dodatkową markę, ale nie wierzę w to, że Proton będzie złotym strzałem – mówi Andrzej Halarewicz, szef JATO Dynamics w Polsce.

Ekspert przypomina przypadek indyjskiej marki Tata wprowadzonej kilka lat temu do Polski przez niezależnego importera Marubeni. W ciągu miesiąca w naszym kraju rejestruje się tylko kilkadziesiąt samochodów indyjskiej marki. Tymczasem przedstawiciele Marvipolu nie kryją, że interesuje ich sprzedaż na poziomie kilku tysięcy sztuk rocznie. To wynik podobny do Mazdy czy Seata.

Obecnie w Polsce niepodzielnie rządzi Skoda. W I kw. 2011 r. firma sprzedała 8,4 tys. nowych aut. Od Skody rywali dzieli przepaść. Drugi w kolejce Opel sprzedał 5,7 tys. samochodów, a trzecia Toyota – 5,6 tys. egzemplarzy.

– W marcu zarejestrowano 27,2 tys. nowych samochodów osobowych – o 24,6 proc. więcej niż w lutym. Potwierdziło to wcześniejsze informacje o poprawie nastrojów wśród sprzedających – komentuje Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego. W odniesieniu do zeszłego roku liczba rejestracji nowych aut była jednak w I kw. o 5,4 proc. niższa. Zarejestrowano w naszym kraju ponad 69 tys. nowych aut.