To tam można podziwiać wiele unikatowych modeli, między innymi prototyp pierwszego Golfa Cabrio, jednego z nielicznie wyprodukowanych Karmanna Ghia typ 34, brazylijską Pumę Roadster i bardzo charakterystycznego Cheetah. Jest tam też kempingowy Transporter T1 czy też nieodrestaurowana karetka z 1956 roku.

Volkswagena Classic przygotował dla odwiedzających wystawę także wiele innych atrakcji. W hali nr 7, zwiedzający mają możliwość zrobienia, przez profesjonalnego fotografa, zdjęcia w jednym z zabytkowych pojazdów. Natomiast ten, kto zdecyduje się na coś smacznego w kawiarni, wspomoże program "Pomoc dla Bulli". Jest to akcja charytatywna, mająca na celu pomoc dzieciom i młodzieży zarażonym AIDS.

W Essen obok siebie stoją pierwszy prototyp Golfa Cabrio i nowy Golf Cabrio. Prototyp pierwszej generacji nie posiadał jeszcze pałąka przeciwkapotażowego, przez co otrzymał później przezwisko: "miseczki truskawkowej". Ten element dbający o bezpieczeństwo pojawił się później w seryjnych modelach. Nowy Golf Cabrio ma seryjnie montowany automatycznie wysuwający się pałąk zabezpieczający pasażerów w przypadku dachowania.

Kolejny kabriolet prezentowany przez VW to Karmann Ghia typ 34 - jeden z dwunastu egzemplarzy wyprodukowanych na świecie. Długoletni duet Karmanna i Volkswagena zamierzał wprowadzić ten pojazd w 1963 roku na rynek.

Równie rzadko spotykanym jak Karmann Ghia Cabrio jest południowoamerykańska Puma GTS. Roadster ten bazuje na technologii Volkswagena, jednak został opracowany i rozpowszechniony przez producenta pod własną nazwą.

Model studyjny Cheetah pokazuje jak wyobrażano sobie następcę Karmanna Ghia w Osnabrück. Dwuosobowy pojazd Georgio Giugiaro bardzo się wyróżniał. Zaprezentowany w 1971 roku, z zamontowanym silnikiem o przeciwległych cylindrach z tyłu pojazdu, Cheetah nie trafił ostatecznie do produkcji seryjnej.

Rzeczywistym następcą Karmann Ghia został, zaprojektowany w 1974 również przez Giugiaro, model Scirocco z napędem na przednią oś i z silnikiem chłodzonym cieczą.


W12 syncro to 12 cylindrowy sportowy pojazd Volkswagena. Samochód ten dokładnie 10 lat temu pobił 10 rekordów, w tym rekord prędkości wynoszący 295,24 km/h.

Volkswagen w latach 50. oferował dla modelu Transporter pakiet wyposażenia o nazwie Westfalia. Umożliwiał on wykorzystanie tego auta jako samochodu kempingowego. Ponieważ zainteresowanie było ogromne w 1957 roku uruchomiony został program samochodów kempingowych – VW-Campingwagen. Rozbudowywano koncepcję Volkswagena Westfalii, a dwa lata później świętowano już pierwszy jubileusz – wyprodukowanie 1000 sztuk VW-Campingwagen.

Latem 1967 roku Niemcy zaprezentowali Volkswagena Transportera kolejnej generacji. Przede wszystkim Amerykanie byli zachwyceni tym pojazdem. W 1969 roku liczba wyprodukowanych pojazdów przekroczyła 50 tys., a dwa lata później 100 tys. Od roku 1976 rozpoczęto produkcję Volkswagena Berlin, który odpowiadał swoim zarysem dzisiejszemu Volkswagenowi California.

Kolejna, trzecia generacja Transportera była zdecydowanie większa od poprzedników. Numerem jeden nadal pozostała Westfalia, natomiast pojazdem kempingowym lat 80. stał się Volkswagen Joker, który był niestety droższy od pozostałych modeli. Poprzez zabiegi budżetowe i zaplanowaną znaczącą produkcję seryjną, wyposażenie Volkswagena Jokera 1988 zostało sprowadzone do akceptowanego poziomu cenowego przez klientów, co okazało się kluczem do sukcesu. Wersja ta otrzymała nazwę California.

Latem 1990 roku Volkswagen zaprezentował na targach w Hanowerze nowego Transportera T4. Volkswagen zerwał ze wszelkimi tradycjami. Silnik i układ napędowy znajdowały się z przodu pojazdu, a wbudowany w poprzek mechanizm napędowy ze skrzynią biegów znajdował się pod krótką pokrywą silnika.

Dwa lata później zwiększyła się oferta samochodów wykorzystywanych podczas podróży tj. California Coach (z krótszym rozstawem osi), dłuższe wersje to California Tour i California Club. W 1994 rozpoczęto produkcję trzeciej wersji z podwyższonym dachem oraz produkcję Californii Exclusive z długim rozstawem osi i podwyższonym dachem.

Od 2003 roku VW rozpoczął produkcję również samochodów kempingowych we własnym zakresie. Californię produkowano odtąd w Hanowerze. Zarys sylwetki pojazdu nie uległ zmianie, a zakres modyfikacji zewnętrznych był bardzo ograniczony. W 2005 roku do produkcji włączono wersję z wysokim dachem.

Ciekawa jest też historia rozwoju pojazdów do przewozu chorych. Spojrzenie w przeszłość umożliwia zaprezentowany, nieodrestaurowany ambulans z 1956 roku, którego wyposażenie wewnętrzne zostało niestety skradzione. Jednakże stan pojazdu idealnie obrazuje warunki, w jakich w latach 50. ratowane było ludzkie życie.