Muzeum chciałoby wypożyczyć sprawne, jeżdżące auto, bez współczesnych napisów, najchętniej wyprodukowane przed 1990 r. - typowego malucha, jakich kiedyś tysiące jeździły po polskich drogach. Liczy też na nieodpłatne udostępnienie samochodu, który stałby na wystawie od połowy maja do końca września. O zgłoszenia prosi do połowy kwietnia.

"Na wystawie znajdzie się tabliczka z informacją o osobie, która użyczyła samochodu. Gwarantujemy bezpieczeństwo. Zależy nam na sprawnym aucie, żeby nie używać dodatkowego sprzętu podczas umieszczania go na wystawie. Może bowiem wjechać wejściem awaryjnym do budynku, zmierzyliśmy już drzwi, na pewno się zmieści" - powiedziała kurator wystawy Agnieszka Ociepa.

Muzeum nie wyklucza, że w przyszłości kupi malucha do swoich zbiorów jako ważny dla historii miasta eksponat, na razie nie ma jednak magazynu, w którym mogłoby go bezpiecznie przechowywać.

Wypożyczony fiat 126p będzie atrakcją wystawy poświęconej historii Tych w latach 1950-1990. Ekspozycja ma przypomnieć dzieje tzw. Nowych Tych, nazywanych czasem młodszą siostrą Nowej Huty. Budowę tej części miasta rozpoczęto na początku lat 50. XX wieku. Ważnym wydarzeniem dla miasta była budowa Fabryki Samochodów Małolitrażowych, którą rozpoczęto w 1973 roku. W 1975 r. w Tychach zaczęto produkować maluchy.