Zachowaj spokój - a przynajmniej postaraj się opanować

Spróbuj nie dać się ponieść panice czy złości. Działaj spokojnie i racjonalnie. Na początku zabezpiecz miejsce kolizji - włącz światła awaryjne i wystaw trójkąt. Jeśli są osoby ranne, niezwłocznie zawiadom odpowiednie służby pomocnicze: pogotowie i policję. Gdy policja będzie już na miejscu i zakończy wstępne czynności, poproś o zaświadczenie potrzebne przy likwidacji szkody z ubezpieczenia AC. Nie dotykaj potrąconego czy też martwego zwierzęcia - może mieć wściekliznę lub nagle zaatakować.

Zadzwoń na policję

Jeśli przytrafi ci się kolizja ze zwierzęciem domowym, tj. psem, kotem lub zwierzęciem rolnym, wypadek należy zgłosić natychmiast na policję. Jeśli zaś dojdzie do kolizji z dzikim zwierzęciem wzywanie policji nie jest Twoim obowiązkiem, o ile zwierzę nie stanowi dalszego zagrożenia na drodze i nie jest ranne. Radzimy jednak wezwać policję, ponieważ protokół ze zdarzenia pomoże później w uzyskaniu w odszkodowania.


Poinformuj ubezpieczyciela
Nawet jeśli w wypadku nie było Twojej winy lub nie był on powodem roszczeń ubezpieczeniowych, powinieneś poinformować swojego ubezpieczyciela o zdarzeniu. Zaniechanie zgłoszenia może być przyczyną odmowy wypłaty odszkodowania przez Twojego ubezpieczyciela, jeśli sprawa wyjdzie na jaw podczas innego zdarzenia drogowego... lub przeglądu technicznego samochodu. 

Staraj się o odszkodowanie

Tutaj jest kilka ewentualności.
1. Możemy starać się o odszkodowanie od właściciela drogi, na której doszło do wypadku. W tym celu należy dowiedzieć się kto nim jest: gmina, starostwo powiatowe, zarząd województwa czy Skarb Państwa. Ten ostatni odpowiada za szkody wyrządzone przez zwierzęta łowne objęte ochroną przez cały rok. Ustal, najlepiej z Policją, kto jest zarządcą i skontaktuj się z nim, żeby uzgodnić jakich dokumentów wymaga w celu zgłoszenia skargi i jak wygląda procedura odszkodowawcza. Wówczas on skieruje Cię do swojego ubezpieczyciela, aby poprowadził twoją sprawę.


2. W przypadku kolizji ze zwierzęciem gospodarskim szkody mogą być pokryte z polisy OC rolnika, gdyż ma on obowiązek ubezpieczać się od odpowiedzialności cywilnej. Wówczas o wypadku należy poinformować policję, której zadaniem jest stwierdzenie do kogo należy zwierzę i wskazanie kierowcy kolejnych kroków, jakie należy podjąć. Jeżeli rolnik nie ma ubezpieczenia, odszkodowanie wypłaci Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Warto jednak pamiętać, że jeżeli przy kolizji ze zwierzęciem gospodarskim kierowcy udowodni się złamanie przepisów drogowych, role się odwracają - to właściciel auta pokrywa wszystkie koszty poszkodowanemu rolnikowi.

"Najczęściej za zniszczenia wyrządzone przez dzikie zwierzęta musi jednak zapłacić kierowca - z własnej kieszeni lub w ramach ubezpieczenia AC, jeśli ma je wykupione. Decyzja o tym, kto wypłaci odszkodowanie zależy od wielu okoliczności towarzyszących kolizji. Jeśli nie chcemy być rozczarowani przy wypłacie odszkodowania za straty poniesione na przykład w wyniku zderzenia z dzikim zwierzęciem postarajmy się dowiedzieć, czy ubezpieczyciel w ogóle jest odpowiedzialny za szkody w takiej sytuacji" - mówi dziennikowi.pl Wojciech Rabiej, szef internetowej porównywarki ubezpieczeniowej rankomat.pl

Uwaga!
Trzeba jednak wiedzieć, że istnieje kilka czynników, które wykluczają otrzymanie przez nas odszkodowania bez względu na to, czy chcemy je uzyskać od naszego towarzystwa czy od właściciela drogi. Jeśli do wypadku dojdzie w wyniku złamania przepisów, masz znikome szanse na odszkodowanie. Najczęstsze naruszenia w takiej sytuacji to nadmierna prędkość i jazda pod wpływem alkoholu.