Uwięziła dziecko w aucie na mrozie. Poszła na zakupy
Na zewnątrz trzaska mróz, a w zimnym aucie matka zostawia 15-miesięczne dziecko. Sama idzie zrobić zakupy. Gdy wraca do samochodu, dziecka już nie ma...
- Koniec mitów! Zimówka lepsza od letniej
- Oto najlepsze i najgorsze opony świata!
- Nie płać mandatów! Nie daj się policji!
- Oto najlepsze i najgorsze opony świata!
- Licho nie śpi! Sprawdź gumy przed zimą…
- Nowa lista! Oto używane auta, które się nie psują
- Kiedy zakup auta można amortyzować jednorazowo
- Blokada na kole? Kierowcy mają na to sposób
- Na autostradzie A4 zderzenie trzech aut
- Maminy biznes, czyli sklep w sieci
- Policja eksperymentuje na kierowcach! Mają niezwykłą broń
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
29-letnia kobieta na godzinę zostawiła w Ciechanowcu swoje 15-miesięczne dziecko w samochodzie i poszła na zakupy; na zewnątrz był mróz.
"To jest nieodpowiedzialne zachowanie" - powiedział Kamil Tomaszczuk z zespołu prasowego podlaskiej policji. Policja bada okoliczności zdarzenia, zarówno relacje świadków, jak i tłumaczenie matki. Zastanawia się też, jakie konsekwencje prawne mogą grozić kobiecie.
Dziecko zauważyli we wtorek około godziny 18 przechodnie, którzy około godziny próbowali sami znaleźć opiekuna dziewczynki. "Dziecko obudziło się w wyziębionym samochodzie i strasznie płakało" - poinformował Tomaszczuk.
Gdy na miejsce przyjechali policjanci, okazało się, że auto jest otwarte. Policjanci zaopiekowali się 15-miesięczną dziewczynką. Dziecko było wystraszone, zziębnięte, zapłakane. Trafiło pod opiekę lekarza w Ciechanowcu. Według policji nic się mu jednak nie stało, jest zdrowe.
Gdy matka wróciła i zauważyła, że córeczki nie ma aucie, zadzwoniła na policję i od policjantów dowiedziała się, że dziewczynka jest od niedawna u lekarza pod opieką policji. Jak poinformował Tomaszczuk kobieta była zdziwiona powstałym zamieszaniem. Tłumaczyła, że poszła jedynie na chwilę do apteki, by kupić leki dla starszego dziecka. Mówiła, że gdy wychodziła z samochodu, córeczka spała. Dziecko zostało oddane matce.
Na konsekwencje zdrowotne pozostawienia dziecka w aucie na mrozie wskazują lekarze. Według białostockiej lekarki rodzinnej Joanny Zabielskiej-Cieciuch pozostawienie dziecka w wychłodzonym samochodzie może skończyć się dla niego katarem lub przeziębieniem, ale też zapaleniem płuc.
Dodała, że im mniejsze dziecko, tym szybciej jego ciało się wychładza. W rozmowie podkreśliła też, że konsekwencje zależą od tego, jak dziecko było ubrane i jak długo przebywało w samochodzie.
Zabielska-Cieciuch oceniła też, że bulwersujący jest sam fakt zostawienia dziecka bez opieki. "Mimo że fizycznie nic mu się nie stanie, pozostanie to w jego psychice" - dodała.
Źródło: PAP



















































~mara2010-12-21 16:34
i gdzie tu sprawiedliwosc na tym swiecie? pan bog zsyla dzieci osobom nieodpowiedzialnym, ktore wogole na nie nie zasluguja...
~goldi2010-12-17 21:20
do zbigniewa jana:
w sadzie to najwyżej jabłkiem może dostać
~Bond2010-12-15 15:11
A może jednak to była żona Tuska?
~LAS2010-12-15 14:59
@dumny
Pana komentarz jest bardzo naiwny. Miał Pan wielkie szczęście, że Pana dzieciom nic się nie stało pomimo szalonej ignorancji rodziców. Matki, które palą papierosy, czy piją alkohol w czasie ciąży , rodzice, którzy zostawiają małe dzieci same w domu lub samochodzie, itp pozostawiają stały ślad fizyczny lub psychiczny w organiżmie dziecka.
~Supervisor2010-12-15 14:54
Jeśli dziecko było ładnie opatulone i przyczepione do fotelika to nic się nie stało. Jak było nie wiemy to o czym gadka ? Gęgały z was [to od gęsi]:-)
~dumny2010-12-15 14:45
Nie było żadnej afery.Nieraz z żoną nawet na mrozie zostawialiśmy dzieci w aucie,może nie tak długo,ale wyrosły za to zdrowe i mądrzejsze od nas.
~karuzela2010-12-15 14:44
Nikt nie widzi jeszcze jednej kwestii. Ta kobieta zostawiła dziecko w otwartym aucie. Jeśli doszło by do kradzieży samochodu to (po)tencjalny złodziej w wyniku paniki, że w samochodzie jest dziecko mógł (po)rzucić auto w innym miejscu, gdzie dziecko mogło zginąć z wyziębienia.
Takie przypadki są znane szczególnie w lecie przy wysokich temperaturach.
~nocomment2010-12-15 14:19
Zamknąć debilkę w zakładzie i poddać przmusowemy leczeniu psychiatrycznemu i oczywiście odebrać idiotce prawa rodzicielskie
~vp2010-12-15 13:58
Trzeba sprawdzic czy nie nosi moherowego berecika,coś mi tak pachnie ten sposób myślenia.
~olo2010-12-15 13:36
Co za bez mózg-kretynka-
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!