Produkcja samochodów jest ważnym sektorem gospodarki polskiej, czeskiej, węgierskiej, słowackiej i rumuńskiej. Największe znaczenie ma dla Słowacji, a najmniejsze dla Węgier. Odegrała ważną rolę w mocnych wynikach gospodarki ostatniej dekady i wahaniach cyklu ostatnich trzech lat.

"Ostatnie miesiące przyniosły niepokojącą rozbieżność. Podczas, gdy produkcja pięciu państw regionu i ich eksport doszedł do szczytowego punktu sprzed recesji, sprzedaż samochodów w Europie osłabła do bliskiego recesji poziomu z przełomu 2008-09" - napisali analitycy banku w komentarzu.

"Zapaść w następstwie wygaśnięcia (niemieckiego) rządowego planu wymiany starych samochodów na nowe trwa dłużej i jest głębsza niż oczekiwano" - dodali.

Zdaniem analityków banku cykliczne przeciwności łagodzą długofalowe strukturalne czynniki wsparcia sektora motoryzacyjnego w regionie Europy Centralnej (konkurencyjność cenowa, rosnący eksport do Rosji, ożywienie eksportu Niemiec, głównego odbiorcy części), dlatego JP Morgan nie widzi powodu, by bić na alarm.

Jednak analitycy sądzą, iż "rozchodzące się trendy sygnalizują coś więcej niż tylko wahania danych".


"Zjawisko (rozchodzenia trendów - PAP) warto mieć na uwadze, ponieważ było sygnałem ostrzegającym przed spowolnieniem w 2008 r. Co więcej - wyniki sektora motoryzacyjnego regionu są kluczowym czynnikiem jego odporności na szoki z zewnątrz, takie jak np. perturbacje fiskalne eurostrefy" - napisali analitycy.

Brak pewności odnoszącej się do popytu na kluczowy towar eksportowy regionu, JP Morgan uznaje za powód, dla którego banki centralne regionu nie będą się spieszyć z zacieśnieniem polityki pieniężnej. Za konieczny warunek zacieśnienia uznają ożywienie popytu na samochody produkowane w regionie.

Przemysł samochodowy wnosi 10-20 proc. ogółu eksportu pięciu państw Europy Centralnej. Wartość produkcji sektora motoryzacyjnego, jako wkład do PKB wynosi mniej niż 3 proc., ale ta kalkulacja nie uwzględnia dostawców z innych gałęzi przemysłu np. stalowego, czy elektronicznego.

Z danych z lata br. wynika, iż sprzedaż pojazdów w Europie była blisko 20 proc. poniżej średniej z większości lat ostatniej dekady, i tylko nieznacznie powyżej najniższego punktu z okresu recesji z lat 2008-09. Prawdopodobnym powodem było to, że zakupu samochodów dokonano wcześniej, by zdążyć przed upływem rządowego planu wsparcia zakupu nowych samochodów.

W Niemczech produkcja samochodów niemal w pełni odzyskała straty wywołane recesją, ale jest ona w większości kierowana na eksport, a nie na rynek krajowy.

Centralny scenariusz JP Morgana zakłada stopniowe ożywianie się sprzedaży samochodów w Europie Zachodniej napędzane odbiciem gospodarki. Optymistyczny scenariusz przewiduje szybki wzrost sprzedaży, a pesymistyczny niską sprzedaż mimo ożywienia.