Jutro kolejna odsłona konfliktu akcjonariuszy o Firmę Oponiarską Dębica. Na WZA spółki głosowana ma być sprawa wprowadzenia do spółki rewidenta do spraw szczegółowych. Audytor ma zbadać transakcje Dębicy z kilkudziesięcioma spółkami z Grupy Goodyear i sprawdzić, czy nie doszło do transferu zysków. PZU Asset Management, do którego należy ponad 12 proc. spółki, wnioskuje o to od dawna.

Goodyear nie komentuje oficjalnie tej sprawy, ale nieoficjalnie wiadomo, że jego wątpliwości budzi firma zaproponowana przez PZU AM. – BDO przed laty audytowało Stomil Olsztyn w sporze mniejszościowych akcjonariuszy z Michelin. Tyle że praca firmy została potem zakwestionowana – mówi anonimowo osoba zbliżona do Firmy Oponiarskiej Dębica.

Chodzi o raport BDO z 2001 r., zakwestionowany potem przez PricewaterhouseCoopers i KPMG. – To były uwagi metodologiczne. Całkowicie nieuzasadnione – mówi Kristof Zorde, partner zarządzający BDO.

Ale dla Goodyeara to ważne i wiadomo, że jeżeli Amerykanie już zgodzą się na wejście audytora, to widzą go w gronie firm z tzw. wielkiej czwórki, czyli Deloitte, Ernst & Young, KPMG lub PwC. PZU AM uważa jednak, że żadna z tych firm nie może się podjąć tego zadania.

– W przypadku wielkiej czwórki mamy do czynienia z konfliktem interesów – mówi Piotr Góralewski, szef PZU AM. Przypomina, że Deloitte jest audytorem grupy PZU, a PwC – Dębicy. Także KPMG w trakcie przetargu na audytora poinformowało PZU o braku zainteresowania ze względu na możliwy konflikt interesów. Podobnie było w przypadku Ernst & Young.

– Z tego powodu BDO jest jedyną możliwością – dodaje Góralewski.

Nie wyobraża sobie, żeby audytora poszukiwać w gronie spółek lokalnych, bo ze względu na skalę sprawy taka firma nie byłaby w stanie ogarnąć wszystkich jej aspektów. Audytor będzie musiał m.in. porównać i przeanalizować marże stosowane w latach 2005 – 2009 w transakcjach Dębicy i spółek z grupy Goodyear z transakcjami z podmiotami spoza grupy.

Dębica nie rozumie, o co chodzi PZU AM. Według Jacka Pryczka, prezesa Firmy Oponiarskiej Dębica, przyjęty model rozliczeń tzw. cen transferowych w ramach grupy Goodyear nie jest niczym nowym w świecie finansów. W przypadku Dębicy jest korzystny dla spółki. Pozwolił np. utrzymać spółce stabilną marżę na sprzedaży w ramach grupy w III kwartale 2010 r., kompensując spadek rentowności na rynku krajowym. W efekcie w tym roku spółka poprawia wyniki.

– Skoro tak, to nie powinno być problemu z przegłosowaniem wejścia do spółki audytora, który to zbada – uważa Góralewski. Według niego wtorkowe WZA spółki będzie papierkiem lakmusowym uczciwości Goodyeara.

Audytorzy mają własną komisję nadzoru

Nadzór publiczny nad biegłymi rewidentami i firmami audytorskimi reguluje ustawa z 22 maja 2009 r. o biegłych rewidentach i ich samorządzie, podmiotach uprawnionych do badania sprawozdań finansowych oraz nadzorze publicznym. Zgodnie z nią publiczny nadzór nad biegłymi rewidentami, firmami audytorskimi, jak też Krajową Izbą Biegłych Rewidentów sprawuje specjalnie w tym celu powołana Komisja Nadzoru Audytowego. Komisja powoływana na cztery lata składa się z przedstawicieli Ministerstwa Finansów, Komisji Nadzoru Finansowego, Ministerstwa Sprawiedliwości, Giełdy Papierów Wartościowych oraz przedstawicieli Krajowej Izby Biegłych Rewidentów. Komisja w zależności od rodzaju i zakresu wykrytych nieprawidłowości w działalności firmy audytorskiej może m.in. zalecić ich usunięcie, ale także może wymierzać kary pieniężne, czasowo zakazać działalności albo nawet skreślić z listy firm audytorskich.