W wielu rejonach Polski zaczął padać śnieg, drogi mogą być śliskie, a widoczność zdecydowanie gorsza - ostrzega policja i apeluje do kierowców, by byli ostrożni i zawczasu przygotowali swoje auta do zimy.

"Wymieńmy opony na zimowe. Najlepiej zrobić to, jeszcze zanim temperatura spadnie poniżej zera stopni Celsjusza i zaczną się intensywne opady śniegu. Dzięki tym oponom zwiększa się przyczepność naszego samochodu, skraca się też - w porównaniu z oponami letnimi - droga hamowania" - powiedział w Karol Jakubowski z Komendy Głównej Policji. Jak dodał, kierowcy powinni wymienić także płyn do spryskiwaczy na taki, który nie zamarza przy niskich temperaturach. "Bardzo ważne jest, byśmy mieli dobrą widoczność, a więc dobrze oczyszczone szyby" - zaapelował. Dodał, że wsiadając do samochodu, gdy pada śnieg, warto odśnieżyć reflektory i tablice rejestracyjne"

Policjanci podkreślają, że nadejście zimy to czas, gdy warunki na drogach mogą być bardzo zmienne. Z ich statystyk wynika, że właśnie okres jesienno-zimowy jest najbardziej niebezpieczny, jeśli chodzi o liczbę wypadków. Kierowcy muszą zwracać szczególną uwagę na pieszych, a ci ostatni przestrzegali podstawowych zasad bezpieczeństwa - czyli nie przechodzili w niedozwolonych miejscach, uważali przy wchodzeniu na drogę np. zza autobusu i, jeśli jest taka możliwość, korzystali jednak z chodników.

"Pieszy dostrzega samochód ze zdecydowanie większym wyprzedzeniem niż kierowca dostrzega pieszego. Dlatego tak ważne jest noszenie elementów odblaskowych czy choćby włączonej latarki. Kierowca jadący z prędkością 80 km/h widzi pieszego ubranego na ciemno z odległości 30 - 40 metrów. Już jeden element odblaskowy powoduje, że pieszego widać z odległości 120-160 metrów" - dodał Jakubowski.

Szef działu testów Goodyeara Pierre Poncelet (Colmar-Berg w Luksemburgu), jak nikt inny zna trudności, z którymi spotykają się kierowcy zimą. Poncelet jest odpowiedzialny za ponad 240 kierowców testowych, inżynierów i techników, którzy każdego dnia, przez cały rok pokonują tysiące kilometrów. Każdego roku Goodyear testuje ponad 6 tys. opon w swoich laboratoriach, na torach testowych i na drogach.

Zespół Ponceleta prowadzi wymagający program testów opon zimowych na trzech kontynentach i w kilkunastu krajach: na obiektach w Nowej Zelandii, USA, Austrii, Niemczech, Szwajcarii, Szwecji, Finlandii i na własnych torach Goodyeara w Luksemburgu i Francji.

Jakie są pana zdaniem największe wyzwania podczas jazdy zimą?
Pierre Poncelet: Wyzwaniem jest na pewno konieczność radzenia sobie z niespodziewanym załamaniem pogody. W kilka minut na drodze może zrobić się niebezpiecznie ślisko i niestabilnie. Kierowcy często doświadczają nagłych zmian warunków na drodze: a to miękki śnieg, a to lód, potem znów nawierzchnia staje się mokra albo pokrywa ją błoto pośniegowe. Marznący deszcz, mgła lub opady śniegu bardzo często są przyczyną wypadków. Jednak stosując kilka podstawowych zasad i technik, kierowcy oraz ich rodziny mogą czuć się bezpiecznie, nawet w ciężkich warunkach zimowych.

Opony całoroczne są bez sensu? - czytaj dalej>>>


Jakie było pańskie najgorsze doświadczenie podczas jazdy zimą?
PP: Nie mogę mówić o jednym szczególnym wydarzeniu, ale wszystkie złe doświadczenia mają swoje źródło w tym samym problemie: kierowcy nie dostosowują stylu jazdy do zróżnicowanych warunków drogowych i pogodowych zimą. Jednocześnie, samochody, ciężarówki i autobusy nawet podczas jazdy po ośnieżonych i pokrytych lodem drogach są często wciąż wyposażone w opony letnie. Wielu kierowców nadal nie uświadamia sobie korzyści, jakie daje zastosowanie opon zimowych.

Jak ważne są zimowe opony zimą?
PP: Opony letnie nie nadają się do jazdy podczas mroźnych zim, jakie spotykamy w Europie. Zwłaszcza w Europie Północnej i Środkowej oraz w rejonach alpejskich zima może być bardzo surowa. Jeśli mieszkasz lub jedziesz samochodem w te rejony, powinieneś zadbać o dobre opony zimowe. Zwiększają one bezpieczeństwo jazdy zapewniając lepszą trakcję, przyczepność i precyzję jazdy na śniegu, błocie pośniegowym i lodzie. Należy przy tym unikać mieszania różnego typu opon, o różnym profilu bieżnika i rozmiarach.

Opony "całoroczne" to dobre rozwiązanie w rejonach o łagodniejszym klimacie, na przykład na północy Niemiec czy w Wielkiej Brytanii, lub w przypadku kierowców, którzy nie jeżdżą zbyt często, albo też poruszają się tylko w większych miastach. Ważne jest jednak, aby kierowcy pomyśleli o właściwych oponach i poprosili swojego sprzedawcę opon o radę zanim spadnie pierwszy śnieg. Należy się również upewnić, czy nasz samochód jest odpowiednio przygotowany do sezonu zimowego. Dla tych, którzy nie czują się na tyle pewnie, aby zrobić to samemu, serwisy samochodowe oferują kompleksowe pakiety przeglądów zimowych.

Opony całoroczne są bez sensu? - czytaj dalej>>>


Jakie jest pańskie pierwsze, ogólne zalecenie dotyczące jazdy zimą?
PP: Zanim wyjedziemy na drogę oraz podczas jazdy, zawsze zalecam sprawdzenie prognozy pogody i słuchanie wiadomości drogowych w radio. Jeśli słyszymy ostrzeżenie synoptyków, lepiej odłożyć nasz wyjazd do czasu, aż warunki ulegną poprawie.

Po drugie, powinniśmy oczyścić samochód z lodu oraz śniegu - nie można jeździć ze śniegiem na dachu lub z zaśnieżonymi reflektorami i szybami.
Ruszając w drogę, pamiętajmy, że jazda zimą wymaga cierpliwości i wprawy. Zmniejszmy prędkość. Unikajmy zmiany pasa i niepotrzebnego wyprzedzania. Ważne jest również, aby unikać gwałtownych ruchów kierownicą i hamowania. Jedźmy płynnie i przez cały czas patrzmy przed siebie. Musimy przewidywać nowe sytuacje, aby dać sobie czas na właściwą reakcję jak najwcześniej to możliwe. Zawsze myślmy, co może się wydarzyć!

Co mogą zrobić kierowcy, kiedy pogarsza się widoczność?
PP: W gęstej mgle najlepiej jest zwolnić i jechać z prędkością dostosowaną do warunków. Jeśli widoczność dramatycznie się zmniejszy, powinniśmy włączyć światła przeciwmgłowe; pamiętajmy jednak, aby je wyłączyć, kiedy widoczność się poprawi. Nie przyśpieszajmy zbyt gwałtownie, nawet jeśli wydaje nam się, że mgła opada - mogliśmy trafić jedynie na odcinek o lepszej widoczności, po którym zaraz ponownie mgła przesłoni nam drogę.

Jak hamować? - czytaj dalej>>>


A co radzi pan w sytuacji, kiedy na drodze zalega lód albo błoto pośniegowe?
PP: Na śliskiej lub pokrytej lodem nawierzchni musimy zwiększyć odległość od samochodu jadącego przed nami. Badania wykazały, że zimą odległość między samochodami powinna być co najmniej trzy razy większa niż latem. Zawsze powtarzam kierowcom, iż kiedy drogi są śliskie, wszystkie manewry należy wykonywać łagodnie, bez gwałtownego hamowania i przyśpieszania, bo to grozi utratą panowania nad samochodem.

Jeśli masz samochód wyposażony w ABS, nie "pompuj" hamulców. Hamuj łagodnie, kontrolując tor jazdy. Na drodze pokrytej lodem oraz podczas zjazdów, polecam również zredukować bieg wcześniej, niż w normalnych warunkach, jednocześnie lekko hamując, tak aby samochód zdążył bezpiecznie zwolnić.

Jakie sytuacje są zimą najbardziej niebezpieczne na drodze?
PP: Najbardziej niebezpieczne miejsca to mosty, wzgórza, zakręty, przejścia dla pieszych i skrzyżowania ze światłami. Te miejsca lód skuwa w pierwszej kolejności i stwarzają one zagrożenie nawet wtedy, gdy inne nawierzchnie wydają się już być w dobrym stanie. Kierowcy powinni także zachować ostrożność przejeżdżając w pobliżu jezior oraz w lesie: większa wilgotność w tych miejscach zwiększa zagrożenie.

Szczególną ostrożność musimy zachować również wtedy, kiedy ze słonecznego i suchego odcinka drogi wjeżdżamy w strefę ocienioną. Droga w tym miejscu może być oblodzona.

Temperatura pomiędzy 0oC a 3oC jest jedną z najbardziej niebezpiecznych. Wydaje się, że nawierzchnia jest w dobrym stanie, ale temperatura przy gruncie może faktycznie spaść poniżej zera i droga nadal pozostanie oblodzona. Należy zwracać na to szczególna uwagę.