Moskwa, 30 listopada 2010 r - tam i wtedy Karl Lagerfeld odsłoni swoje dzieło - najnowszy Kalendarz Pirelli 2011. Jaka będzie nowa 38. edycja tego kultowego wydawnictwa? Kiedy niemiecki dyktator mody dostał zlecenie od Pirelli zapewnił, że zwerbuje topowe modelki i, że… nie będzie żadnych fotografii na plaży.

Sesja miała odbyć się w paryskim studiu projektanta. Wśród dziewczyn jakie wystąpią w kadrze Lagerfelda jest też polska supermodelka Anja Rubik.

To już druga Polka na kartkach Kalendarza Pirelli. Przypominamy, że Małgosia Bela była pierwszą w historii tego wydawnictwa modelką znad Wisły. Wystąpiła w edycji z 2009 roku.

Reszta informacji o edycji 2011 leży w sejfie… Dla podgrzania atmosfery przypominamy zdjęcia z Kalendarza Pirelli na 2010 rok.

Zobacz zdjęcia edycji 2010>>>


Reszta informacji o edycji 2011 leży w sejfie… Dla podgrzania atmosfery przypominamy zdjęcia z Kalendarza Pirelli na 2010 rok. Terry Richardson to fotograf, którego wtedy zaproszono do realizacji tego ekskluzywnego wydawnictwa - kontrowersyjny nowojorczyk uznawany jest za ekscentryka, mistrza porno-estetyki. Człowieka, który nie boi się krytyki, uwielbia nagość, nie szuka blasku i świeżości, a prowokacji, ekspresyjnego realizmu, wyraźnych detali bez komputerowego retuszu - nie inaczej stało się przy tej edycji…

Kalendarz Pirelli 2010 był postrzegany jako hołd dla Erosa, powrót do korzeni wydawnictwa oraz do egzotycznych i sugestywnych obrazów lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, kiedy to młode początkujące modelki były fotografowane na tle nieskażonych, dzikich plaż; naturalnie, spontanicznie i prosto.

Na kartach 2010 pojawiły się m.in.: Ana Beatriz Barros, Rosie Huntgindon, Miranda Kerr, Abbey Lee Kershaw, Enico Mihalik. Zdjęcia zrealizowano na brazylijskich plażach i w dżungli.

Zobacz zdjęcia edycji 2010>>>


Kalendarz Pirelli to ikona dorównująca Ferrari czy innym dziełom sztuki. Od narodzin w 1964 roku, Kalendarz Pirelli traktowany był, jako prestiżowe wydawnictwo. Nad każdą edycją pracowali najlepsi fotograficy, którzy w wyjątkowych miejscach uwieczniali najpiękniejsze kobiety świata.

Kalendarz otrzymywali jedynie najwybitniejsi koneserzy sztuki - filmowcy, aktorzy, muzycy, artyści i oczywiście najważniejsi klineci firmy Pirelli.

Kalendarz do dziś nie jest na sprzedaż . Na świecie ukazuje się zaledwie kilkanaście tysięcy egzemplarzy, do Polski trafia jedynie 150 sztuk. Pierwszy egzemplarz zawsze przekazywany jest na ręce królowej Anglii.