Polak na Zielonym Piekle! 10 minut ostrej jazdy
Nurburgring to stały punkt tegorocznego kalendarza REZ-Motorsport. Przedostatnia eliminacja Classic Trophy odbyła się na torze Grand Prix Zielonego Piekła. Jak poszło ?
- Sukces! Polak i jego Alfa na piekielnym podium
- Ten hit inżynierów pobił czterdzieści aut
- Oto Uma Thurman w objęciach Alfy Romeo
- Nowy człowiek za kierownicą Fiata!
- Sukces Polaka w Zielonym Piekle!
- Nowy sposób na wynalazek inżynierów!
- Auta ze snu, czyli włoska robota w Warszawie!
- Oto największe hity i złom wśród aut używanych
- Najlepszy samochód z 40, czyli co wybrać
- Wypadek i puchar na koniec sezonu
- Poznaj Polaka, który daje łupnia Niemcom
- Sukces! Pierwsze podium Polaka i jego alfy GTAm!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Impreza Saisonfinale Nurburgring odbyła się na części Grand Prix Zielonego Piekła. Jedno okrążenie miało długość 5,148 km. Do wyścigu stanęło 60 samochodów. Rywalizacja trwała od 17.00 do 20.00 co gwarantowało zmienne warunki w trakcie jazdy. Temperatura asfaltu spadała z 23 do 7 stopni i strategia doboru opon była tutaj kluczowa. Opłaciła się decyzja jazdy na miękkiej mieszance.
Wyścig bez pętli północnej wydaje się nudny ale nic bardziej mylnego. Tor GP pozwalał rozwijać prędkości powyżej 200 km/h a kombinacja opadającej prostej i wymagających zakrętów zmuszały to bardzo technicznej jazdy.
Po pierwszej godzinie jazdy przytrafiła się awaria wydechu i auto zrobiło się bardzo głośne. Ponieważ każde odjęcie gazu powodowało wyjątkowy hałas jak na Alfę GTV Rafał starał się to robić jak najrzadziej…
Zespołowi podobnie udało się zdobyć punkty i ukończyć wyścig na 3. miejscu w klasie! Walka była zaciekła o czym świadczy poniższy onboard ze zmiany Rafała.
"W czasie wyścigu stoczyłem kilka interesujących pojedynków. Ten najciekawszy z Alfa Romeo GTA prowadzoną przez kierowcę wyścigu Alberto Saligari trwał ponad 15 okrążeń! Walka była zaciekła, kilka razy zmuszany byłem do opuszczenia uprzednio upatrzonego toru jazdy, włącznie z przejazdem po trawie. Było super! Alfa Alberto pomimo, że wolniejsza na zakrętach była szybsza na prostej. Jednak silnik GTA pozwala na dużo wyższe obroty i na prostych uciekał, natomiast moja GTV ma skuteczniejsze hamulce i ja zaczynałem hamować później i znów pojawiałem się w szykanie przed nim. W końcu postawiłem na utrzymanie toru jazdy i zmusiłem GTA do opuszczenia toru na kilka chwil i to wystarczyło aby odskoczyć" - relacjonuje Rafał Płatek.
Już w ten weekend ostatnia eliminacja ADAC Classic Trophy, ponownie na Nurburgring. Trzymamy kciuki!
Jakub Strzemżalski/ForzaItalia.pl






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!