Impreza Saisonfinale Nurburgring odbyła się na części Grand Prix Zielonego Piekła. Jedno okrążenie miało długość 5,148 km. Do wyścigu stanęło 60 samochodów. Rywalizacja trwała od 17.00 do 20.00 co gwarantowało zmienne warunki w trakcie jazdy. Temperatura asfaltu spadała z 23 do 7 stopni i strategia doboru opon była tutaj kluczowa. Opłaciła się decyzja jazdy na miękkiej mieszance. 

Wyścig bez pętli północnej wydaje się nudny ale nic bardziej mylnego. Tor GP pozwalał rozwijać prędkości powyżej 200 km/h a kombinacja opadającej prostej i wymagających zakrętów zmuszały to bardzo technicznej jazdy.

Po pierwszej godzinie jazdy przytrafiła się awaria wydechu i auto zrobiło się bardzo głośne. Ponieważ każde odjęcie gazu powodowało wyjątkowy hałas jak na Alfę GTV Rafał starał się to robić jak najrzadziej…

Zespołowi podobnie udało się zdobyć punkty i ukończyć wyścig na 3. miejscu w klasie! Walka była zaciekła o czym świadczy poniższy onboard ze zmiany Rafała. 

http://www.youtube.com/watch?v=jyJN07PXYtI

"W czasie wyścigu stoczyłem kilka interesujących pojedynków. Ten najciekawszy z Alfa Romeo GTA prowadzoną przez kierowcę wyścigu Alberto Saligari trwał ponad 15 okrążeń! Walka była zaciekła, kilka razy zmuszany byłem do opuszczenia uprzednio upatrzonego toru jazdy, włącznie z przejazdem po trawie. Było super! Alfa Alberto pomimo, że wolniejsza na zakrętach była szybsza na prostej. Jednak silnik GTA pozwala na dużo wyższe obroty i na prostych uciekał, natomiast moja GTV ma skuteczniejsze hamulce i ja zaczynałem hamować później i znów pojawiałem się w szykanie przed nim. W końcu postawiłem na utrzymanie toru jazdy i zmusiłem GTA do opuszczenia toru na kilka chwil i to wystarczyło aby odskoczyć" - relacjonuje Rafał Płatek.

Już w ten weekend ostatnia eliminacja ADAC Classic Trophy, ponownie na Nurburgring. Trzymamy kciuki!

Jakub Strzemżalski/ForzaItalia.pl