Nie trzeba wiele - każdy, kto jedzie w terenie zabudowanym 70 km/h i potrąci pieszego, w 86 proc. przypadków będzie jego zabójcą. A dla samego kierowcy uderzenie w drzewo przy 90 km/h to jak upadek z 10 piętra! Nadmierna prędkość była w 2009 r. główną przyczyną wypadków drogowych, dlatego Stowarzyszenie "Droga i Bezpieczeństwo" w zeszłym tygodniu poprosiło kierowców o szczególne przestrzeganie ograniczeń prędkości w "Dniu Rozsądnej Prędkości" (12 października 2010). 

Niestety 12 października zapisze się w pamięci polskich kierowców nie jako Dzień Rozsądnej Prędkości ale jako data ogromnej tragedii do którego doszło w Nowym Mieście nad Pilicą na Mazowszu - jej przyczyną było wyprzedzanie… "Z pierwszych ustaleń wynika, że był to manewr wyprzedzania przy bardzo trudnych warunkach atmosferycznych" - powiedział komendant. Dodał, że dotychczas nie zgłosił się żaden świadek wypadku, m.in. z wyprzedzanego przez bus . Jedynym jest kierowca ciężarowego volvo, z którym zderzył się bus.

Matejuk powiedział też, że z ustaleń policji wynika, iż w busie były miejsca jedynie dla sześciu osób. Pozostałe siedziały m.in. na podłodze. Według komendanta głównego wstępne oględziny nie wskazują, że będą problemy z identyfikacją zwłok.