Pojazd jest o tyle niezwykły, że porusza się bez kierowcy. Model testowy przejechał bez przeszkód ponad 225 tys. km po kalifornijskich drogach. Auto jest wyposażone w kamery na dachach, czujniki radarowe i lasery – dzięki nim samochód widzi ruch drogowy i potrafi reagować na zmieniające się warunki na drodze.

Google ma nadzieję, że w przyszłości, dzięki zastąpieniu omylnego kierowcy nieomylną (w zamyśle) maszyną, uda się rozwiązać problem wypadków drogowych. Według Światowej Organizacji Zdrowia w wypadkach ginie rocznie 1,2 mln ludzi, czyli tylu, ilu mieszkańców liczy Estonia. Dzięki upowszechnieniu swojej technologii Google chce zmniejszyć tę liczbę o połowę. Na razie nie wiadomo, kiedy pojazdy Google’a trafią do powszechnego obrotu.