Duet zajmując w minioną niedzielę sensacyjne drugie miejsce w pierwszym wyścigu rundy International GT Open na torze Brands Hatch w Wielkiej Brytanii. Kierowcy samochodu Ferrari F430 zespołu Kessel Racing zdobyli punkty także w drugim wyścigu, który ukończyli na siódmym miejscu (szóstym w klasie) po starcie z trzynastego pola.

Wyścigi w Brands Hatch obfitowały w dramatyczne wydarzenia. Podczas obydwu na tor wyjeżdżał samochód bezpieczeństwa po kolizjach. Nie brakowało defektów, wypadków, piruetów, dwukrotnie dochodziło do pożaru samochodu. Szczęśliwie Michał Broniszewski i Phillip Peter w obydwu niedzielnych wyścigach dojechali do mety na wysokich pozycjach.

Dla Michała Broniszewskiego był to jeden z najbardziej udanych występów w karierze.

Michał Broniszewski: "Przed weekendem w Brands Hatch wszyscy mówili mi, że to bardzo trudny tor, zwłaszcza, gdy jedzie się tam po raz pierwszy. Było tym trudniej, że startowaliśmy po długiej wakacyjnej przerwie. Dlatego tydzień wcześniej odbyłem solidną sesję testową. To się opłaciło. Jechało mi się naprawdę wspaniale i co najważniejsze naprawdę szybko. Uzyskiwałem po drodze najszybsze czasy okrążeń spośród wszystkich kierowców! Obydwa wyścigi były niezwykle dramatyczne. Wielu rywali miało kłopoty. Na szczęście udało nam się uniknąć poważniejszych problemów. Nasz sukces zawdzięczamy rozważnej, ale bardzo szybkiej jeździe. To był niezapomniany weekend!"

Philipp Peter: "Ścigam się już od wielu lat, ale miniona niedziela to jeden z najpiękniejszych dni w mojej karierze. Osiągnęliśmy wynik marzeń. Michał spisał się wspaniale! Pojechał chyba najlepszy wyścig w swojej karierze. W kwalifikacjach samochód był nieco za miękko ustawiony, ale na niedzielę skorygowaliśmy to i nasze Ferrari było przygotowane wprost perfekcyjnie!"