W Oschersleben zespół Chevroleta ponownie odnotował dobry start w kolejnej ósmej rundzie WTCC 2010, dzięki zwycięstwu Alaina Menu w pierwszym wyścigu, dające swojemu zespołowi pierwsze w historii zwycięstwo na tym niemieckim torze. Jest to również piąta wygrana Cruze`a w tym sezonie i pierwsza Szwajcara w 2010 roku.

Yvan Muller ukończył oba wyścigi na trzeciej pozycji, mimo rozczarowujących w pewnym stopniu kwalifikacji. Pozwoliło mu to utrzymać pozycję lidera w klasyfikacji kierowców, w której obecnie drugie miejsce zajmuje Andy Priaulx.

Rob Huff nie miał najszczęśliwszego weekendu. Brytyjczyk startował z drugiego pola i objął prowadzenie w wyścigu przed Menu, ale potem zastopowano go karą, zbyt restrykcyjną według większości obserwatorów, w następstwie licznych kontaktów, które nastąpiły na pierwszym zakręcie. W drugim wyścigu Rob starał się zdobyć jak najwięcej pozycji w stawce i udało mu się dojechać do mety na siódmym miejscu, przed Menu.

Dzięki zdobytej ilości punktów Chevrolet umocnił się na pozycji lidera w klasyfikacji konstruktorów, przy czym do końca sezonu pozostała jedna europejska impreza w Hiszpanii oraz dwie rundy azjatyckie.

Alain Menu (1 miejsce/8 miejsce): "To bardzo miłe uczucie ponownie znaleźć się na pierwszym miejscu, jestem również szczęśliwy, że zespół zdobył dzisiaj sporo punktów. W pierwszym wyścigu dobrze poszedł mi start, wyprzedziłem Priaulx i starałem się bez szwanku wyjść z pierwszego zakrętu. Potem przez długi czas jechaliśmy z Robem na czele stawki do momentu, kiedy zastopowano go karą. Przez cztery ostatnie okrążenia byłem bardzo skupiony, starając się nie popełnić żadnego błędu szczególnie, że Farfus był niedaleko. Próbował mnie zaatakować na ostatnim okrążeniu, ale wszystko poszło świetnie. W drugim wyścigu bardzo dobrze wystartowałem, ale musiałem mocno odpuścić, gdy zobaczyłem przede mną, nacierające na Yvana dwa inne samochody. Straciłem parę pozycji, ale nadal mogłem się ścigać i zdobyć parę punktów."

Yvan Muller (3 miejsce/3 miejsce): "To był dobry weekend z perspektywy mistrzostwa zarówno dla zespołu, jak i dla mnie, szczególnie, że moje kwalifikacje nie wypadły najlepiej. W pierwszym wyścigu, mimo startu z siódmego pola, zająłem trzecie miejsce, co dobrze rokuje względem tytułu mistrzowskiego, biorąc pod uwagę brak punktów dla Tarquiniego. Dobrze wystartowałem i po pierwszym okrążeniu byłem szósty, potem wyprzedziłem dwa Seatyi zakończyłem miejscem na podium po wykluczeniu Roba. W drugim wyścigu przeżyłem moment grozy ściśnięty pomiędzy Monteiro i Farfusem. Moje auto podniosło się nieco, ale szczęśliwie nie wydarzyło się nic złego i w całym wyścigu wspiąłem się jeszcze o kilka pozycji, aby ponownie zająć trzecie miejsce na podium. Teraz najbliższym moim rywalem w klasyfikacji jest Priaulx, ale nie można tracić z oczu Tarquiniego. Zapowiada się twarda walka i musimy całkowicie skupić się na naszych celach."

Rob Huff (18 miejsce/7 miejsce): "Na pewno nie był to dla mnie najlepszy weekend. Pech, bo czułem, że i ja, i samochód jesteśmy w bardzo dobrej formie. Na starcie pierwszego wyścigu, Farfus bardzo wcześnie przyspieszył, a potem wcześniej zahamował w pierwszym zakręcie, prowokując sytuację, w której wszyscy kierowcy za nim po kolei się uderzali, także ja o niego, jednak po pierwszych paru zakrętach wyłoniłem się na pierwszej pozycji. Za mną jechał Alain i wszystko wydawało się OK, ale potem dostałem karę przejazdu przez linię serwisową za kontakt w pierwszej szykanie, którą uznałem za niesprawiedliwą, ponieważ był to najwyżej incydent wyścigowy. Pozostałem na torze, podczas gdy zespół dyskutował z kierownictwem wyścigu, ale ilość okrążeń przeznaczona na wykonanie kary minęła i zobaczyłem czarną flagę. W drugim wyścigu startowałem z końca stawki, więc w ścisku trudno było zdobywać kolejne pozycje, szczególnie że na tym torze nie jest łatwo wyprzedzić. Jednak i tak udało mi się dojechać na siódmym miejscu i zdobyć parę punktów."

Eric Nève: "To był kolejny doskonały weekend dla zespołu, jednak ten konkretny jest szczególnie cenny z dwóch powodów. Po pierwsze, to nasze pierwsze zwycięstwo w Oschersleben na torze, który zawsze był bardzo trudny dla samochodów z przednim napędem i jest rodzimym torem naszych niemieckich rywali. Po drugie, po pięciotygodniowej przerwie w wyścigach dowiedliśmy, że nie straciliśmy impetu i dobrej formy. Bardzo istotne jest, aby rozpocząć tę ostatnią i decydującą część sezonu utrzymując taki sam poziom wyników i motywacji."

PUNKTACJA KIEROWCÓW PO 16 Z 24 WYŚCIGÓW
1. Y Muller (Chevrolet), 229 punktów;
2. A Priaulx (BMW), 216;
3. G Tarquini (SEAT), 196;
4. R Huff (Chevrolet), 173 ;
5. A Menu (Chevrolet), 145;
6. A Farfus (BMW), 145 ;


WYNIKI KLASYFIKACJI KONSTRUKTORÓW PO 16 Z 24 WYŚCIGÓW
1. Chevrolet - 508 punktów;
2. BMW - 451;
3. Seat - 449.

Następny wyścig: Runda 9, Wyścig w Hiszpanii, Walencja, 18-19 września 2010 r.