Dziennik.plMotoryzacja

Środa, 23 maja 2012

Imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 36°C

Fotoradary to kłusownictwo i patologia!

2010-09-02 | Ostatnia aktualizacja: 13:24 | Komentarze: 21 | skomentuj

/ Inne

"W ostatnim czasie mamy do czynienia z kłusownictwem radarowym, które przejawia się wieloma patologiami."

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Klub Lewicy zapowiedział złożenie do NIK wniosku o zbadanie prawidłowości współpracy gmin z prywatnymi firmami dotyczącej fotoradarów. Lewica chce też zmian ustawy o ruchu drogowym, tak by wpływy z mandatów były w całości przeznaczane na remonty dróg.

"Kilkadziesiąt godzin temu zakończyliśmy wakacje. Wakacje szczególne, w czasie których rozwinęła się w Polsce nowa gałąź przemysłu - przemysł fotoradarowy" - powiedział w Sejmie wiceszef klubu Lewicy Marek Wikiński.

Według niego liczba czynnych fotoradarów w naszym kraju wzrosła w ostatnim czasie z 127 do 274. Jak zaznaczył, "w przeliczeniu na kilometry autostrad jest to chyba rekord Europy". Ponadto w ocenie Wikińskiego "w ostatnim czasie mamy do czynienia z kłusownictwem radarowym, które przejawia się wieloma patologiami."

Jak wyjaśniał wiceszef sejmowej komisji infrastruktury Wiesław Szczepański, fotoradary stały się dla wielu gmin "maszynką do zarabiania pieniędzy", po tym jak w 2007 roku za rządów PiS gminne straże miejskie dostały możliwość używania fotoradarów zarówno przenośnych, jak i stojących. Zwrócił uwagę, że z uwagi na wysokie koszty zakupu fotoradarów (nawet 200 tys. zł) wiele gmin dzierżawi je od specjalistycznych firm.

"Wyspecjalizowały się firmy, które wypożyczają gminom fotoradary - przenośne i stacjonarne. Jednocześnie obrabiają one zdjęcia (z fotoradaru), mają wgląd do dysku twardego (fotoradaru), ponieważ zgodnie z umową zwracają dane z dysku twardego dopiero po zakończeniu umowy" - tłumaczył wiceszef komisji infrastruktury.

Jak zaznaczył, firmy te "pobierają wynagrodzenie od każdego obrobionego zdjęcia, które kończy się wydaniem nakazu mandatowego i uzyskaniem tego mandatu". Poinformował, że otrzymują one od gmin od 60-80 zł za jedno zdjęcie.

Źródło: dziennik.pl/PAP
123następna »
Wypowiedzi: 21
  • ~Gość2010-09-10 09:55

    Brak rozporządzenia wykonawczego na temat stosowania przyrządów do pomiaru prędkości. Policja zgodnie z terminologią zastosowaną w prawie o ruchu drogowym posługuje się przyrządami, a straż gminna i miejska urządzeniami.Zgodnie z wymogami przyrząd do pomiaru prędkości co wynika ze świadectwa legalizacji aby wyniki jego pomiarów były wiarygodne musi być stosowany w warunkach określonych w świadectwie i dokumentacji urządzenia. To jest wymagane są urządzenia do ustawiania pod odpowiednim katem wzorcowane, .Termometr do pomiaru temperatury również wzorcowany.Wszystkie parametry do celów dowodowych muszą być rejestrowane. W przeciwnym wypadku stosowanie przyrządu w warunkach innych niż wynika to z dokumentacji np. w koszu na śmieci itp. jest niewiarygodne.

  • ~asan hopsasan2010-09-06 09:47

    No i robią geszeft na Polaczkach. PŁACZ I PŁAĆ. nic więcej nie możesz zrobić heheh, firmy lisingują radary i biorą 50 -80 zł od zdjęcia. tak Panie KOWALSKI płacisz dla jakiegoś bubka co miał wtyki.

  • ~MATADOR2010-09-06 09:20

    FACHOWCY OD PROJEKTOWANIA DRÓG TO SAMI MOTOSADOMASOCHIŚCI.
    PRZYKŁADEM JEST SPIEP...ONA DROGA KRAJOWA NR 22 W STAROGARDZIE GD

  • ~....2010-09-06 08:41

    Przy tak zatłoczonych ulicach i drogach nie da rady jeżdzić szybko, na drodze jedziesz w kolumnie a na fatalnej ulicy stoisz w olbrzymich korkach, wyszły ponoć nowe przepisy o parkowaniu, więc gdzie zaparkować na osiedlu chyba że zlikwiduje się płatne parkingi, gdzie na ulicach skoro niema miejsc, najpierw trzeba samemu coś zrobić bo idiotyczne przepisy to potrafi nawet napisać największy idiota.

  • ~azet2010-09-03 14:53

    NIEDOUCZENI NASI INŻYNIEROWIE DRÓG
    W sierpniu, dużo podróżowałem samochodem po drogach Niemiec i Francji. Nie tylko po autostradach. Uwagi które opisuję pewno dla wielu kierowców nie są odkryciem, szkoda tylko, że o tym nie mają pojęcia nasi specjaliści od organizacji, inżynierii ruchu drogowego.
    We Francji znane powszechnie są ronda na wszystkich drogach lokalnych, w miasteczkach, itp. Takie rondo zastępuje nasze światła na skrzyżowaniach, teraz połączone z fotoradarami. Te ostatnie – jak się okazuje – służą bardziej do „ograbiania” kierowców niż do skutecznego bezpieczeństwa przejazdu. Widząc informację o fotoradarze kierowca gwałtownie hamuje, szuka szarej skrzynki, zagląda czy nie jest pusta, zapomina o niebezpiecznym miejscu… O to chodzi naszym „wynalazcom”?
    Tam w każdym miasteczku, mieście większość ulic ma takie pagórki (u nas nazywane „śpiący policjant”). Ale teraz są unowocześnione. Mają i po 10 metrów. Musimy więc zwolnić wjeżdżając i przejechać wolno. Często na nich są przejścia dla pieszych. Nie potrzeba radarów, znaków których i tak nikt nie przestrzega, itd. Tam nawet jak „nie chcę to muszę”. No i nie słyszałem o miejskich wypadkach chociaż co najmniej 50% kierowców ma powyżej dopuszczalnych 0,5 promila.
    Francuzi dawno temu doszli do wniosku, że lepiej jest stworzenie na drogach takich warunków, do których kierowcy po prostu muszą się zastosować, a nie straszyć znakami, które nie są respektowane przez piratów drogowych. Dziwi mnie, że np. Hanna Gronkiewicz Walz nie wyśle po nauki w taką 2-tygodniową podróż naszych specjalistów drogowych, których „twórczość” przypomina raczej, że do niedawna jeździli furmankami…
    Równie dużą głupotą jest akcja policji (kto im takie głupoty wciska?!) patrolowania dróg osiedlowych i parkingów sklepowych. Brakuje ich na drogach, narzekają na brak paliwa, a dodatkowo będą pętać się między blokami. Nie lepiej deweloperom nakazać przy budowie osiedla wprowadzenie dróg wg mądrze napisanych zasad?

  • ~janusz2010-09-03 06:07

    Mnie koszt dojazdu do koszalina i spowrotem wynióśł 350 zł. W Białym Borze ustawiony był radar w krzakach i nie przekroczyłem 60km/h.dobrze ,że ktoś za to się wzioł janusz

  • ~arek2010-09-02 20:58

    taki kraj, radary ustawia się nie tam gdzie jest zagrożenie tylko tam gdzie najlepiej zaskoczyć kierowcę, i kaska jest, wystarczy tylko za jakimś krzakiem dać znak o terenie zabudowanym a w drugim krzaku radar, a jeździć zgodnie z przepisami się nie da bo by człowiek nigdzie nie dojechał takie mamy drogi

  • ~ja2010-09-02 18:34

    To zwykł, pospolite GANGSTERSTWO!

  • ~tgv2010-09-02 18:00

    Popieram ustawowy zapis, że wpływy z fotoradarów tylko na poprawę bezpieczeństwa i infrastruktury drogowej. Ale fotoradary trzeba oddać gminom, tylko one sobie poradzą z ich używaniem, obsługą, zabezpieczeniem logistycznym, ściągalnością itp.,

  • ~rokris2010-09-02 17:00

    Nikt kto przestrzega przepisów nie ma nic przeciwko "foto-radarom" i ich obecność lub nieobecność jest mu obojętna.
    Powinno być ich jak najwięcej, aby ukrócić przestępców drogowych - "przeciwników foto-radarów". Jest mi całkowicie obojętne gdzie one istnieją.
    Innym problemem jest to kto się na tym bogaci ale niezależnie ktoto jest to im więcej ich będzie tym lepiej.

    Aby ich skuteczność była jeszcze większa jak również skuteczność innych mandatów nakładanych za przewinienia drogowe to wysokość mandatów nie powinna być stałą kwotą zdefiniowaną w ilości złotówek ale stałą kwotą zdefiniowaną w procentach rocznego przychodu osoby, na którą nałożono mandat. Ale o tym w naszym kraju, przy takich jakich mamy reprezentantów w sejmie możemy tylko pomarzyć.

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Motoryzacyjne

    «