Nissan Juke od góry przypomina Nissana GT-R zmiksowanego z dolną częścią terenówki. Całość wisi na potężnych kołach z szerokimi oponami. Sprawy dopełnia duży prześwit i masywna postawa. Krótko mówiąc - mały ale macho.

Zwłaszcza, że pod spodem może mieć napęd wszystkich kół All-Mode 4x4-i. Jak działa? Ten spryciarz oprócz podziału momentu między przednią i tylną oś w maksymalnym stosunku 50:50, może rozdzielać go także między lewym i prawym kołem tylnej osi. Szybkie pokonywanie zakrętów ułatwia zwiększony moment obrotowy przekazywany na koło zewnętrzne - to dla ograniczenia podsterowności.

Układ może skierować maksymalnie 50 proc. momentu obrotowego wytwarzanego przez silnik na jedno z tylnych kół.

Auto jest oferowane z trzema silnikami do wyboru: jednym dieslem i dwoma jednostkami benzynowymi o pojemności 1,6 litra. Każdy motor spełnia normę emisji Euro 5.

Najmocniejszą propozycją jest nowa turbodoładowana jednostka benzynowa z bezpośrednim wytryskiem paliwa. Moc 190 KM i 240 Nm maksymalnego momentu obrotowego powinny zrobić z juke prawdziwą rakietę. Speca z Nissana twierdzą, że bezpośredni wtrysk paliwa i turbodoładowanie zapewniają moc i elastyczność porównywalną z silnikiem o pojemności 2,5 litra przy zużyciu paliwa typowym dla mniejszej jednostki. Czary? Nie technika z wyższej półki.

Słabszy benzynowiec rozwija 117 KM. Z całej stawki najmniej mocy ma turbodiesel - 1.5 dCi to 110 KM i 240 Nm.

Jazda? W aucie z napędem na jedną oś turbodoładowany silnik benzynowy 1.6 współpracuje standardowo z sześciobiegową przekładnią manualną. Przekładnia CVT XTRONIC z sześciobiegowym trybem manualnym będzie dostępna w najbogatszej wersji juke z napędem na 4 koła i turbodoładowanym benzynowcem.

Wolnossący motor benzynowy 1.6 może być łączony z pięciobiegową skrzynią manualną lub ze zmodernizowaną przekładnią CVT XTRONIC. Półtoralitrowy diesel odda moc przez 6 ręcznych biegów.

Juke zbudowano na platformie B sojuszu Renault-Nissan, w której rozstaw osi wynosi 2530 milimetrów. Wymiary całego nadwozia to 4135 mm długości, 1765 mm szerokości i 1570 wysokości. Pojemność bagażnika to 251 litrów, po złożeniu tylnych siedzeń możliwości zwiększają się do 550 l (z napędem na cztery koła kufer liczy mniej litrów - 207/506).

Za ile? Najtańszy model ze 117-konnym benzynowcem kosztuje od 57 900 zł. Turbodiesel to wydatek od 66 900 zł. Najmocniejszy napęd to już 78 tys. zł.

Szczyt tego czym może być Juke - 190 KM pod maską, napęd na cztery koła z przekładnią bezstopniową CVT i aktywnym tylnym dyferencjałem - wymaga 92 600 zł.

Szanse? Polscy kierowcy już zdążyli złożyć ponad 100 zamówień na ten samochód. W całej Europie liczba zamówień na nowego crossovera przekroczyła 15 tys. Zdaniem ludzi z Nissana to po części zasługa… blondynki z Wielkiej Brytanii - Bonity Norris, czyli najmłodszej w historii zdobywczyni Mount Everestu, która promuje Juke. 

"Juke przełamuje stereotypy i schematy, a to jest mi bliskie. Sama żyję niekonwencjonalnie. Jestem poszukiwaczką przygód, gotową podejmować różne wyzwania. Juke doskonale pasuje do mojego charakteru." - powiedziała Bonita Norris po sesji fotograficznej z nowym Nissanem.