Wczoraj nad krawędzią przepaści, dziś wciska gaz do dechy. Saab pod skrzydłami holenderskiego Spykera wraca do żywych, także nad Wisłą...

"Nowy model Saaba 9-5 cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem klientów w całej Europie, w tym również w Polsce." - mówi dziennikowi.pl Marcin Posłuszny, dyrektor operacyjny Polar Import Polska, firmy która reprezentuje markę Saab nad Wisłą.

"Do tej pory do 12 salonów w całym kraju zgłosiło się już kilkuset klientów deklarujących poważne zainteresowanie nowym flagowym modelem szwedzkiej marki. Uważamy to za spory sukces. Przypomnę bowiem, że jeszcze kilka miesięcy temu wielu komentatorów rynku motoryzacyjnego nie dawało marce Saab szans na przetrwanie. Obecnie dostarczamy do naszej sieci pierwsze samochody demo i expo, a nasi partnerzy organizują już pierwsze prezentacje i jazdy testowe nowego modelu. Mamy znakomite nastroje gdyż samochód jest znakomicie odbierany przez potencjalnych klientów. Znakomite recenzje zbiera stylistyka samochodu, ilość miejsca oraz zastosowane rozwiązania technologiczne." - podkreśla Posłuszny. 


Saab stawia przed kierowcami trzy doładowane benzynowce - mocne 2.0/210 KM, topowe 2.8 V6/300 KM i 400 Nm (obie jednostki także z napędem na cztery koła XWD). Podstawowy silnik dopiero co wskoczył pod maskę 9-5 - to nowy 180-konny turbobenzynowy motor 1.6, w którym napęd przenoszony jest na przednią oś.

Ceny nowego 9-5 startują od 139 900 zł, by w wersji "naj" czyli Aero 2.8T/300 KM XWD dojść do 250 tys. zł.

"Pierwszy nowy saab 9-5 został już odebrany przez klienta w Polsce. Samochód to wersja 9-5 Aero XWD 2.0T/220KM A6 (najlepiej wyposażona wersja Saaba, z napędem na obie osie i automatyczną skrzynią biegów). Samochód został sprzedany przez Saab Bydgoszcz, prowadzone przez firmę Mikołajczak. Bydgoskie Centrum Saaba było pierwszym w regionie Europy Środkowo Wschodniej autoryzowanym dealerem tej marki, które przyjęło zamówienie od klienta na taki samochód. Jak dowiedziałem się od konsultanta sprzedaży, który sfinalizował zamówienie klient był niesamowicie zadowolony z auta i natychmiast po odbiorze ruszył na wakacje. Oczywiście swoim nowym saabem 9-5!" - relacjonuje Marcin Posłuszny.


Po stronie jednostek wysokoprężnych do motoru 2.0/160 KM dołączył mocniejszy 190-konny wariant, dostępny również w wersji XWD. Tym samym wersja TTiD XWD jest pierwszym turbodieslem z napędem na obie osie w historii Saaba!

I wreszcie trzeci nowicjusz w polskiej ofercie Saaba to 2-litrowy 220-konny motor BioPower, który spala biopaliwo E85 - taki ekologiczny 9-5 również może mieć pod podłogą napęd na cztery koła. Każda jednostka oddaje moc przez sześć biegów…

Gadżety? Cała lista - wyświetlacz Head-Up inspirowany rozwiązaniami z myśliwców bojowych, asystent parkowania, elektronicznie regulowane zawieszenie z trzema trybami pracy - podwozie Saab DriveSens, biksenonowe reflektory kierunkowe, system Keyless-Go, urządzenie rozpoznające znaki drogowe, trójstrefowa klimatyzacja, 8-calowa nawigacja Panasonic z dotykowym ekranem plus wysokiej klasy system audio Harman&Kardon. Zegary jak zwykle w Saabie mają zielone podświetlenie. Szkoda tylko, że ze środkowego tunelu zniknęła stacyjka - zamiast niej jest przycisk Start/Stop.

Smaczek? Przewijany prędkościomierz o wyglądzie wysokościomierza, nawiązuje do lotniczego dziedzictwa Saaba z konceptu Aero X.

Przypominamy, że nowy 9-5 jest dłuższy w stosunku do poprzednika o 17 cm (5,01 m) i ma o 13 cm większy rozstaw osi (2,84 m).

Większe wymiary to zapowiedź wygodnego i przestronnego wnętrza. Kufer limuzyny ma pomieścić 513 litrów.

Kombi pojawi się już niedługo - specjaliści z Saaba spodziewają się, że aż 80 proc. europejskich fanów tej marki zdecyduje się właśnie na tę odmianę. Pożyjemy zobaczymy, na razie wirus turbo skutecznie atakuje w jednej postaci…