Dzięki zwycięstwu na torze Kent piąty rok z rzędu Chevrolet pozostał wierny swojej tradycji wygrywania w Brands Hatch. Yvan Muller i Rob Huff zdominowali pierwszy wyścig dzięki rewelacyjnej jeździe oraz utrzymaniu pierwszych dwóch pozycji i zdobyciu trzeciego zwycięstwa w sezonie. Co ważne, doskonałe wyniki pozwalają Mullerowi i Cruzom utrzymać się na czele klasyfikacji odpowiednio kierowców i konstruktorów WTCC.

Muller i Huff zakończyli udaną dla zespołu rundę, zajmując 5 i 6 miejsce w drugim wyścigu oraz powiększając zbiór punktów. Pierwszy dojechał Andy Priaulx (BMW 320si). Alain Menu był 7. w pierwszym przejeździe, a podczas drugiego szło mu świetnie do momentu zderzenia się z Farfusem, kiedy to Szwajcar wyprzedzał BMW w walce o drugą pozycję. As brazylijskich wyścigów stock-car Carlos Cacá’ Bueno za kółkiem czwartego Cruze`a miał bodaj najbardziej pechowy dzień - musiał wycofać się z wyścigu, ponieważ jego samochód zapalił się w trakcie pierwszego przejazdu. Niestety uszkodzenia były zbyt poważne, aby mógł wystartować w drugim wyścigu, a jego debiut w WTCC był tym samym krótszy.

Podczas wyścigowego weekendu José Rocha, trzydziestoletni student ze szkoły sztuk użytkowych w Portugalii, nadawał tempo Chevroletowi w wyścigu World Touring Car Championship (WTCC) na torze Brands Hatch. Samochodem prowadzącym wyścig był Chevrolet Spark zaprojektowany przez José na konkurs Young Creative Chevrolet 2010.

Yvan Muller (1 miejsce/5 miejsce): "To pozytywne zakończenie tygodnia, cały zespół wykonał dobrą robotę, mieliśmy świetnie przygotowany samochód i wyjeżdżamy z Brands ze świetnym wynikiem. W pierwszym wyścigu skupiliśmy się przede wszystkim na przeciwdziałaniu zużyciu opon i trzymaliśmy się z daleka od kłopotów, więc jechaliśmy szybko w sposób oszczędzający opony. Drugi wyścig był nieco nudny, ale udało nam się zdobyć trochę ważnych punktów. Pod koniec był przerażający moment, zaraz po restarcie: Mówię do siebie "spróbujmy dorwać Coronela i przeskoczyć o jedną pozycję", ale musiałem przycisnąć trochę za mocno, poszedłem zbyt szeroko i wypadłem z toru na zakręcie. Na szczęście udało mi się utrzymać samochód i mogłem wrócić na tor bez utraty pozycji."

Rob Huff (2 miejsce/6 miejsce): "Jestem bardzo zadowolony z wyniku, to był kolejny dobry dzień dla zespołu i zrobiliśmy co trzeba, aby utrzymać pozycje lidera w obu klasyfikacjach mistrzostw. Pierwszy wyścig był całkiem prosty, bo razem z Yvanem startowaliśmy z pierwszej linii. Przejęliśmy kontrolę nad wyścigiem i staraliśmy się możliwie oszczędzać opony, ale zostawiliśmy sobie zapas w przypadku potrzeby odparcia ataku. Miło było znowu stanąć na podium zwycięzców mojego macierzystego wyścigu. W drugim przejeździe Yvan i ja ponownie przejechaliśmy cały wyścig razem; staraliśmy się zyskać parę pozycji i zdobyć ważne punkty. Teraz wybiegam myślami już do wyścigu w Brnie, ponieważ bardzo lubię ten tor i powinniśmy się dobrze tam spisać."

Alain Menu (22 miejce/ niesklasyfikowany): "Niestety zwycięstwo w Brands Hatch tym razem nie mogło być moim udziałem. Mój samochód dobrze się prowadził w pierwszym wyścigu, ale pod koniec nie zdołałem dotrzymać kroku liderom przejazdu. Jednak miałem dobrą pozycję startową w drugim wyścigu i zbliżyłem się do prowadzących BMW. Wówczas Priaulx i ja wzięliśmy po wewnętrznej zakręt Druida, żeby wyprzedzić Farfusa, ale ten raptownie zamknął nam drogę i kontakt był nieunikniony. Coś się nagięło w moim układzie kierowniczym i musiałem zjechać do boksu i go naprawić. Ostatecznie próbowałem ponownie wrócić na tor, ale oczywiście ten wyścig już się dla mnie zakończył."

Carlos ‘Cacá’ Bueno (nie ukończył/nie startował): "Mam mieszane uczucia co do tego, jak potoczyły się wydarzenia: z jednej strony jestem szczęśliwy, że otrzymałem taką szansę i jestem pod wrażeniem poziomu współzawodnictwa i profesjonalizmu mistrzostw oraz zespołu Chevroleta, z drugiej strony - sfrustrowany nieukończeniem pierwszego przejazdu i niemożnością wystartowania w drugim wyścigu. A stało się to, że puściły mocowania silnika, przecinając przewody elektryczne i przewód paliwowy, co doprowadziło do zapalenia się samochodu. Chłopcy wykonali wspaniałą robotę, próbując naprawić samochód do drugiego wyścigu, ale okazało się to niemożliwe. Wielka szkoda, bo samochód sprawował się naprawdę dobrze. Po problemach podczas kwalifikacji zrobiliśmy dobre ustawienia samochodu na wyścig i początkowe okrążenia, więc rzeczywiście dotrzymywałem kroku rywalom i byłem tylko cztery dziesiąte za pozostałym Cruze`ami. Wówczas usłyszałem hałas i poczułem wibracje ze skrzyni biegów, co okazało się pierwszymi objawami problemów z umocowaniem silnika. Jednak i tak jestem szczęśliwy z uwagi na to doświadczenie i bardzo chciałbym znowu uczestniczyć w WTCC w najbliższej przyszłości."

Eric Nève: "To był znakomity wyścigowy weekend dzięki tłumnie przybyłej publiczności, dobrej pogodzie, wielu przyjaciołom wokół oraz pasjonującemu wyścigowi, jednak przede wszystkim jest to doskonały wynik dla Chevroleta z powodu zdobycia pierwszych dwóch miejsc i wielu punktów. Rzeczywiste znaczenie ma to, że umocniliśmy się na pozycjach lidera obu klasyfikacji mistrzostw. Martwiłem się nieco z powodu napiętego programu zawierającego 4 wyścigi w ciągu 6 tygodni, które stanowią decydującą część sezonu, ale mamy za sobą już ¾ sezonu i nadal jesteśmy na czele, więc całkiem optymistycznie myślę o Brnie i reszcie sezonu."