Dziennik.plMotoryzacja

Środa, 23 maja 2012

Imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 36°C

Tyska fabryka Fiata zwalnia tempo i ludzi

2010-06-28 | Ostatnia aktualizacja: 23:51 | Komentarze: 1 | skomentuj
Fabryka Fiata zwalnia tempo i ludzi

Fabryka Fiata zwalnia tempo i ludzi Fot. Andrzej Grygiel / Inne

Fabryka Fiata w Tychach nie ma ostatnio szczęścia. Najpierw odebranie produkcji nowej Pandy, a teraz kryzys na rynku samochodowym, który w ostatnich miesiącach roku mocno spowolni produkcję. Jeszcze w tym roku zakład zrobi sobie aż 13-dniową przerwę. Dojdzie też do zwolnień.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Czarne chmury gromadzą się nad tyskim zakładem Fiat Auto Poland. Związki zawodowe poproszą premiera Donalda Tuska o pomoc.

Jeszcze w tym roku taśma produkcyjna tyskiego zakładu będzie zatrzymana na 13 dni - poinformował w sobotę pracowników Zdzisław Arlet, dyrektor tyskiego zakładu. Począwszy od września do grudnia fabryka nie będzie pracować po dwa, trzy dni w miesiącu. Dodatkowo zakład zatrzyma też zwyczajowo produkcję na dwa tygodnie w sierpniu (wtedy stoją wszystkie zakłady koncernu z Turynu, bo Włosi wyjeżdżają na wakacje).

Co więcej, w Tychach mogą też zapomnieć o pracy w sobotę i w niedzielę. "Przechodzimy na pięciodniowy tydzień pracy" - mówi Franciszek Gierot, szef "Solidarności ’80" w Fiacie.

Tyski zakład zwalnia tempo produkcji, gdyż na Starym Kontynencie słabnie popyt na produkowane przez niego samochody. W maju sprzedaż koncernu z Turynu tąpnęła aż o 22 proc. W efekcie od kwietnia mniej produkuje też zakład w Tychach. Produkcja Pandy jest niższa o jedna piątą, a plany produkcyjne ratują jeszcze tylko Fiat 500 i Ford Ka produkowany w Tychach na zlecenie amerykańskiego koncernu.

Jak ustalił "DGP", zmniejszenie sprzedaży i produkcji przełoży się wkrótce także na liczbę etatów w fabryce, która zatrudnia 6,5 tys. osób. Do końca roku z zakładem pożegna się około 350 z 1000 pracowników zatrudnionych na czas określony. Już w tym miesiącu nie przedłużono umów z 60 pracownikami.

W szeregach załogi zaczyna wrzeć, a związki zawodowe organizują grupę lobbingową.

"Chcemy stworzyć wspólny front i bronić naszych miejsc pracy, tak jak robią to związkowcy we Włoszech" - mówi Franciszek Gierot. Ma na myśli naciski polityczne, które doprowadziły do ulokowania produkcji nowej Pandy w Pomigliano d’Arco pod Neapolem, a nie w Tychach. W liście, który trafi nie tylko na biurko dyrektora generalnego Fiata Sergia Marchionne, ale także premiera Donalda Tuska, związki zaproszą obydwu na poważne rozmowy w sprawie przyszłości fabryki. Według organizacji związkowych objęcie zakładu specjalną strefą ekonomiczną i danie firmie ulg podatkowych jest jak najbardziej realne i zwiększy szanse zakładu nie tylko na produkcję Lancii Ypsilon, lecz także od 2013 r. Fiata Uno. Andrzej Halarewicz, szef polskiego oddziału firmy monitorującej rynek motoryzacyjny JATO Dynamics, uważa, że rząd powinien zastanowić się nad wsparciem inwestycji Fiata. "Nie ma innego wyjścia. Jeżeli chcemy być konkurencyjną gospodarką i przyciągać inwestorów, to jesteśmy skazani na wspieranie finansowe inwestorów takich jak Fiat" - uważa Halarewicz.

Cezary Pytlos
Źródło: dziennik.pl
Wypowiedzi: 1
  • ~mysziek2010-08-09 22:08

    Rząd ma dopłacać do Fiata? czemu nie dopłacili do huty jedność oraz nowego wydziału który budują już ponad 30 lat

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Motoryzacyjne

    «