Pościg policji! Piesi uciekali spod kół!
To miała być zwykła kontrola drogowa, jednak to co zrobił kierowca na widok lizaka nadaje się na scenę filmu sensacyjnego. Mężczyzna w audi pędził pod prąd, spychał radiowóz, gnał chodnikiem tak, że piesi uciekali spod kół. Jaki był powód ucieczki pirata drogowego? Policja ma problem...
- Vettel pościga się z samolotem i łodzią
- Dramatyczny pościg ulicami Poznania
- Japoński pościg za pijanym kierowcą
- Szaleniec na motorze potrącił policjanta
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Policjanci poszukują kierowcy, który uciekał przed nimi ulicami Katowic. Mężczyzna prowadzący audi A6 jechał pod prąd, próbował zepchnąć radiowóz z drogi i wjeżdżał na chodnik, zmuszając pieszych do ucieczki. Na razie ujęto pasażera uciekającego auta.
Jak powiedział rzecznik katowickiej policji Jacek Pytel, w czwartek po południu policjanci ruszyli za srebrnym audi, którego kierowca nie zatrzymał się do kontroli drogowej w dzielnicy Szopienice. Kiedy funkcjonariusze wysiadali z radiowozu, kierowca audi gwałtownie ruszył i zaczął uciekać.
"Nie reagował na żadne sygnały nakazujące mu zatrzymanie się. Wjechał na chodnik zmuszając pieszych do ucieczki. Następnie wjechał na ulicę Obrońców Westerplatte, wymusił pierwszeństwo i uderzył w zderzak innego samochodu. Jadąc ulicą pod prąd zmuszał innych kierowców do wykonywania gwałtownych manewrów w celu uniknięcia zderzenia" - relacjonował podkomisarz Pytel.
Na ul. Bednorza pirat nie ustąpił pierwszeństwa pieszej, która przechodziła przez jezdnię na oznakowanym przejściu. Kobieta widząc szybko zbliżający się samochód musiała odskoczyć na bok. Wtedy policyjny radiowóz zrównał się z uciekającym audi.
"Jego kierowca zaczął wykonywać gwałtowne skręty, usiłując zepchnąć radiowóz na chodnik. Po kilkuset metrach audi wjechało na teren stacji pogotowia ratunkowego przy ulicy Bednorza i zatrzymało się" - powiedział rzecznik.
Z samochodu wyskoczyło dwóch mężczyzn. Policjanci zatrzymali pasażera ściganego samochodu. Kierowca uciekł. Jego poszukiwania nadal trwają. Jak mówi Pytel, na razie nie wiadomo, dlaczego kierowca uciekał. Audi nie było kradzione.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!