Oto samochód, którym Brytyjczycy atakują świat drogich limuzyn. Model XF zastępuje wysłużonego S-Type. Mocne kształty, proporcjonalna karoseria i to dzikie "spojrzenie" świateł - BMW, Mercedes i Audi już powinny zabezpieczyć tyły…

W kabinie - minimalistycznie, elegancko, jak tylko się da. Nie jest tak kosmicznie jak w prototypowym C-XF, ale na szczęście przetrwał interesujący przełącznik skrzyni biegów - polerowane pokrętło, które chowa się i wysuwa automatycznie. Poza tym niesłychany luksus oprawiony w delikatną skórę… Jak to w limuzynie dla lordów…

Napęd? Cztery rodzaje - najsłabszy to turbodiesel 2,7/210 KM, setkę zalicza w niecałe 8 sekund. Benzynę trzeba będzie wlać do 3.0 V6/240 KM i ośmiocylindrówki 4,2 o dwóch obliczach - 300 KM lub 420 KM.

Ten ostatni stoi na szczycie, jest wspomagany kompresorem (doładowanie mechaniczne), a 100 km/h ma już ciut po 5 sek. Brytyjczycy przeszczepili go z najmocniejszego XKR Coupe.

Nowy XF to klejnot Jaguara na show we Frankfurcie. Do sprzedaży trafi w marcu 2008 roku. Cena? Dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach…