Co mi zrobisz jak mnie złapiesz?
Zaczepny wygląd i niższe zawieszenie. Do tego lekkie jak piórko koła wielkości walca drogowego. Tak zestrojone R8 ma być nie do zatrzymania. Sposób ma kilku facetów od zwiększania radości z jazdy.
- Superguma, która przed niczym nie pęka...
- Dwa rozmiary zero
- Audi po kilku poprawkach
- 20 lat temu, 10 minut w chmurach
- Wszystkie R8 sprzedane
- Mały silnik w wielkim aucie
- Kawałek wroga Ferrari
- Od roweru przez iPhone'a po koło przyszłości
- Nowe opony dla Misia Yogi!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jakim cudem? R8 trafiło do tunelu aerodynamicznego. Po próbach narodziło się kilka usprawnień karoserii i podwozia. Nowy przedni spoiler redukuje podrywanie przedniej osi. Automatyczne skrzydło na końcu dociska tył.
Seryjne felgi wymieniono na lżejsze 20-calowe obręcze. Przód to opony Michelin szerokie na 235 mm, tył - 325 mm.
Zawieszenie? Niższe - o 30 mm z tyłu i 15 mm z przodu. Cóż, takie dodatki plus 420 KM do spółki z napędem quattro mogą namieszać. Nie tylko rasowym Włochom…













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!