Mocy, ile tylko zechcesz...
Silnik z turbosprężarką? Aż się prosi, aby zamontować mu chipa, żeby auto jeździło jeszcze szybciej! Ale w ten sposób można też wiele zepsuć, a nawet zniszczyć silnik!
- Dmuchanie w trudny poranek
- Włoski elegant z byczą siłą
- Na czym (nie) warto oszczędzać?
- Nie kombinuj, wymień!
- Jak postępować podczas kolizji z cudzoziemcem?
- Polak potrafi!
- Gwarancja na usługę? Niestety, nie zawsze
- Wrażliwa siłaczka, czyli o turbinie
- Historia małego Goliatha
- Jak się... nie pakować?
- Czym myć szyby w aucie?
- Rozbierają do najmniejszej śrubki
- Załóż klejnoty na swoją furę…
- Płonące Japonki i jednoręki bandyta…
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z testu przeprowadzonego przez "Auto Bild" wynika, że z nowoczesnego turbodiesla wprawdzie da się wykrzesać dodatkowe konie, ale stuningowane w ten sposób auto nie wytrzyma długo, jeśli będziemy z dodatkowej mocy nagminnie korzystać. Ponadto efekty chiptuningu, choć są zauważalne, to jednak nie takie, jak obiecują producenci chipów. Osiągi da się łatwo podnieść najwyżej o kilka-kilkanaście proc. Ponadto im bardziej nowoczesny, wysilony diesel, tym przeróbka bardziej ryzykowna.
Jak działa chip?
Chiptuning sprawdza się w autach, które mają silniki turbodoładowane. To stara i skuteczna metoda: albo poprzez zmianę modułu w sterowniku silnika, albo poprzez podłączenie zewnętrznego chipa zmienia się nastawy elektroniki, tak aby do silnika trafiało więcej paliwa. O dodatkowe powietrze dba bardziej wysilona turbosprężarka.
VW Golf IV 2.0 TDi seryjny
Czy 140 KM i 320 Nm to mało? Naszym zdaniem wystarczająco, szczególnie biorąc pod uwagę niskie zużycie paliwa. Takie wyniki to we współczesnych "dużych" dieslach normalna rzecz. A chciałoby się mieć auto szybsze niż inne... Problem w tym, że nawet seryjne, wysilone samochody psują się, jeśli w pełni korzystamy z ich osiągów. Najbardziej narażone na uszkodzenia są sprzęgła, półosie, dwumasowe koła zamachowe, a także turbosprężarka silnika. Co gorsza - często w takich sytuacjach dochodzenie roszczeń z tytułu gwarancji jest kłopotliwe. A wymiana koła dwumasowego ze sprzęgłem to wydatek kilku tys. zł.
VW Golf IV 2.0 TDi po tuningu
Po chiptuningu wzrost osiągów jest odczuwalny natychmiast. Jednak z przetestowanych przez "Auto Bild" 8 urządzeń żadne nie zadziałało w takim stopniu, jak obiecywali producenci. Wyniki zbiorcze przedstawiamy obok. Jeżeli chodzi o efekty uboczne, to wystąpił w każdym przypadku wzrost emisji cząstek stałych (w starszych dieslach odczuwalny głównie jako dymienie na czarno, w nowszych to zagrożenie dla filtrów cząstek stałych), a także wzrosły do wartości niebezpiecznych obroty turbosprężarki i temperatura spalin. Zwiększyło się też zużycie paliwa nawet w przypadku chipa SKN, który miał je zmniejszyć!
Co się może zepsuć?
Wszystko! Im nowszy i bardziej wysilony silnik, tym większe ryzyko. Wynika to z faktu, że nawet fabryczne, niewzmocnione chipem mocne diesle pracują na granicy wytrzymałości. Z testów długodystansowych "Auto Świata" wynika, że poważne awarie skrzyń biegów, półosi, przegubów to coraz większy problem. W samym silniku wiele zależy od ustawień "chipa". Błędy warsztatów mogą powodować zniszczenie turbiny, tłoków, bloku silnika.
Tu znajdziecie pełne archiwum "Auto Świata". Polecamy.

























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!