Do łapania przekraczających dozwoloną prędkość kierowców policja ma:

  • ponad trzy tysiące tradycyjnych radarów (tzw. suszarek),
  • prawie 400 masztów, na których może w każdej chwili ustawić fotoradar,
  • fotoradary (każdy ma statyw i można go ustawić również na drodze),
  • około 130 "cywilnych" samochodów z wideoradarami.

Gdzie stoją maszty z fotoradarami


Jest ich stosunkowo mało, ale są bezlitosne. Zrobią zdjęcie każdemu, kto przekroczy ustaloną prędkość. Nawet o kilka kilometrów na godzinę. Nigdy jednak nie ma pewności, na którym maszcie rzeczywiście jest fotoradar. Bo masztów jest ponad pół tysiąca, a fotoradarów około 200. Najwięcej policja postawiła w województwach: warmińsko-mazurskim, wielkopolskim, świętokrzyskim i śląskim.

Kliknij, aby powiększyć mapę

Gdzie łapie drogówka z "suszarkami"


Drogówka mierzy nam prędkość w miejscach, które wyznaczyli komendanci wojewódzcy. O tym, czy w danym miejscu stanie patrol, decydują jednak oficerowie dyżurni z poszczególnych komend. Ale nawet oni, wysyłając patrol, nie wiedzą, czy dotrze on na miejsce. Wystarczy wypadek i radiowóz będzie odwołany, bo to pilniejsza robota.

Kliknij na swoje województwo i zobacz, gdzie może czyhać policjant z "suszarką":

- województwo dolnośląskie
- województwo kujawsko-pomorskie
- województwo lubelskie
- województwo lubuskie
- województwo łódzkie
- województwo małopolskie
- województwo mazowieckie
- województwo opolskie
- województwo podkarpackie
- województwo podlaskie
- województwo pomorskie
- województwo śląskie
- województwo świętokrzyskie
- województwo warmińsko-mazurskie
- województwo wielkopolskie
- województwo zachodniopomorskie
- Warszawa i powiaty podległe Komendzie Stołecznej Policji


"Cywilne" radiowozy z wideoradarami


To najbardziej niebezpieczna broń policji. Bo nigdy nie wiadomo, gdzie się pojawią takie radary na kołkach. Za to polują tylko na szaleńców, czyli kierowców, którzy przekraczają prędkość dwu-, a nawet trzykrotnie. Aut z wideoradarami jest w całej Polsce ponad sto.

To najczęściej fordy mondeo - stare z rocznika 1997, ale i nowe z roczników 2005 i 2006. Dużo jest też volkswagenów passatów i golfów oraz kilkuletnich daewoo nubira. Ostatnio policja kupiła też kilkadziesiąt opli vectra. Samochody mają różne kolory, ale większość jest ciemna. Publikowane co jakiś czas w internecie zdjęcia tych aut to fikcja. Bo policjanci zmieniają rejestracje i doklejają różne reklamy. Także same wideoradary są przekładane z auta do auta.

Jedyną szansą na uniknięcie spotkania z wystawionym przez szybę lizakiem jest baczna obserwacja drogi. Jeśli zobaczymy szybko doganiający nas samochód, który potem wyrównuje prędkość do naszej, to jest to podejrzane. Lepiej natychmiast zwolnić i ustąpić mu drogi. Mamy szansę wtedy uniknąć mandatu, bo wideoradar musi mieć czas zarejestrować prędkość. Czyli policja musi jechać za nami kilkaset metrów.