Austriacka firma Magna Steyr wymyśliła atrapę pojazdu. Dlaczego atrapę? Prototyp nie ma nawet jednego koła. Nie ma co szukać także silnika. To "goła", choć bardzo niezwykła, karoseria. Konstruktorzy chwalą się, że białe, futurystyczne nadwozie, kryje w sobie cztery inne samochody. Jakie?

Pierwsze to "zwykłe" coupe - tego nie trzeba tłumaczyć. Ciekawiej wygląda landaulet, czyli rozwiązanie zaczerpnięte z początków motoryzacji. Auta z tego rodzaju cechowały się tym, że karoseria przykrywała tylko część kabiny - albo kierowcę, albo pasażerów za nim. W przypadku mila future, wnętrze jest odsłaniane po schowaniu tylnej szyby do bagażnika.

Trzecia wersja to roadster - tu nie dość, że nie ma tylnej szyby, to do kufra trafia również dach. O kabinie przypominają tylko przednia szyba i dwa trójkątne okienka po bokach.

Ostatnim możliwym wcieleniem jest targa, czyli miks coupe z roadsterem. Tu jedynie zadaszenie wnętrza ląduje w bagażniku. Pozostają wszystkie inne szyby.

Ciekawe, czy porwą się na podobne wariacje w jednej ze swoich ciężarówek. To by dopiero było coś!