Pierwszy będzie najtańszy i najwolniejszy, co nie znaczy, że pozbawiony klimatu marki. Ma styl i kropka. Pod maską tylko 95-konny silniczek 1.4. Rozpędzenie auta do 100 km/h zajmuje mu prawie 11 sekund, ale wystarczy do miłej jazdy. Poza tym spala średnio niecałe 6 litrów benzyny na setkę, a to już argument…

Zdecydowanie ciekawsza historia otacza mini coopera D. Autko nie dość, że wygląda bogato, to jest niezwykle dynamiczne i oszczędne. Wszystko przez nowoczesny turbodiesel od PSA Peugeot Citroen.

Wysokoprężne 1.6 produkuje 110 koni mechanicznych - pełnych wigoru i zawsze gotowych do galopu. Dzięki funkcji overbost 240 Nm momentu obrotowego wzrasta chwilowo do 260 Nm. Doping działa już od 2000 obr./min. Dlatego sprint do "setki" trwa poniżej 10 sekund. Jednak najciekawsze jest to, że na 100 km podróży auto spali tylko 4,4 litra oleju napędowego.

Oba autka zaparkują obok 120-konnego coopera i topowego coopera S (175 KM). Mało tego, niedaleko krąży mini cabrio.

Nowy one i cooper D oficjalnie zaprezentował się 8 marca na salonie samochodowym w Genewie. Mini w prezencie na Dzień Kobiet? To nie przypadek...