Ford definitywnie zerwał ze stylem grzecznych i nudnych limuzyn. Najnowszego mondeo zapowiadał iosis - prototypowe kombi, które wywołało powszechne uznanie. Specjaliści z Kolonii uznali, że to dobry znak i właściwie nic nie zmienili w modelu produkcyjnym.

Bez względu na wersję najnowsze mondeo prezentuje się bardzo atrakcyjnie - dynamicznie, prowokująco. Zwarta karoseria nie przytłacza, w wersji pięciodrzwiowej przypomina nawet duże coupe. Modny w ogóle i w szczególe.

Pod interesującą karoserią jadą równie ciekawe rozwiązania. Wiemy, że samochód pojawi się w czterech poziomach - Edge, Zetec, Ghia i Titanium X. Poza kompletnie świeżym stylem kabiny, dostaniemy nowe pomysły na jej urządzenie - np. będzie można zażyczyć wstawki w kolorze czarnego fortepianu.

Najgorętszy model dostanie pięciocylindrowy, doładowany motor 2.5/220 KM. Poza tym słabsze benzynówki mają do 110 do 161 KM. Natomiast turbodiesle TDCi to moc od 100 do 140 KM.

Nowy mondeo jest największą gwiazdą stoiska Forda na wystawie w Genewie. Na drogach "rozbłyśnie" z początkiem czerwca. Nie przegapicie go…