Tylko 25 sekund i słońce jest nasze. Sztywne przykrycie rozkłada się i składa z najprawdziwszą francuską gracją. Nie ważne, czy 207 CC jest otwarte, czy zamknięte - oba wcielenia są równie słodkie.

Jednak nie na tym kończą się przyjemności. W środku 207 CC jest o numer przestronniej niż w starym 206 CC. Młody lew wydłużył się o 20 cm, urosła także szerokość - teraz autko ma 1,75 m. Czteroosobowe wnętrze pachnie miękką skórą i luksusem z klasy wyższej.

Nowinką jest automatyczna klimatyzacja, na tyle sprytna, że wykrywa, kiedy samochód jeździ z dachem lub bez niego. Nie mogło również zabraknąć atomizera zapachów. Każdy z siedmiu aromatów jest dobierany indywidualnie do koloru wykończenia kabiny. Tak, teraz już wiadomo, dlaczego Francja jest stolicą mody…

Francuskie coupe-cabrio zostanie zaserwowane w trzech wersjach silnikowych. Benzynowe 1.6 koncern PSA zrobił razem z BMW. Motor w wydaniu podstawowym ma 120 KM, po dołożeniu turbo moc rośnie o 30 KM. Poza tym jest jeszcze turbodiesel 1.6 HDi/110 KM z filtrem cząsteczek stałych - ekologicznie i ekonomicznie.

Oficjalna prezentacja peugeota 207 CC nastąpiła właśnie na salonie samochodowym w Genewie. Sprzedaż rusza zaraz po wystawie.