Korozja go nie ruszy
Błyszczące jajo ma skorupkę z polerowanej, nierdzewnej blachy. Kabina jest cukierkowa, a z rury wydechowej ulatuje para wodna. Coś takiego wymyślił Ford do spółki z producentem przyczep kempingowych…
Kabina ocieka słodyczą. Biało-czerwone wykończenie plus neony i świecąca tuba jako ekran do gier video. Za kierowcą nie ma tradycyjnych foteli - wzdłuż ścian stoją dwie klubowe kanapy. Zamiast bagażnika są specjalne schowki na apteczkę czy… kamerę.
Airstrema napędza prąd powstający z przemiany chemicznej wodoru. Dzięki temu auto jest niezwykle ciche i ekologiczne - jedyne co wydycha to mgiełka pary wodnej. Swoim wynalazkiem Ford chwali się właśnie w Detroit.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!