Cytrusowy koncept właśnie zadebiutował na salonie samochodowym w Los Angeles. Twarz typowa dla obecnych volkswagenów. Inżynierowie wydłużyli o prawie pół metra kompaktowego golfa i poczęstowali go napędem 4Motion ze sprzęgłem Haldex. W efekcie mamy skurczonego touarega z panoramicznym dachem i futurystycznymi oponami prosto z pojazdu księżycowego.

O ile kolorowe gumy są tylko gadżetem, to "czysty" silnik TDI trzeba traktować poważnie. Nowoczesny motor zapowiada odejście VW od słynnych pompowtryskiwaczy i przestawienie się na Common Rail.

Właśnie specjalnie dla tiguana powstał nowy 2-litrowy Clean TDI o mocy 170 KM. Volkswagen zbudował go razem z Audi i Mercedesem w ramach promowania w USA ekologicznej technologii Bluetec (nazwy użyczył MB).

Podobno spaliny niemieckiej nowalijki są o 90 procent czystsze od produkowanych przez podobnego turbodiesla bez specjalnego katalizatora. Wierzymy na słowo.

Tyle prototyp, produkcyjny model na pewno nie będzie tak odjechany stylistycznie. Ostateczna wersja pokaże się w 2007 roku na wrześniowym salonie samochodowym we Frankfurcie.

Najprawdopodobniej pod maską dostaniemy benzynowe 1.4 TSI - kombinacja turbina plus kompresor daje 150 KM. Będzie też "zwykłe" 2.0 TFSI (170 KM lub 200 KM). Wysokoprężny dwulitrowiec ma produkować 140 i 170 KM.

Z początkiem 2008 r. spotkamy tiguana na drogach. Ponad 4-metrowy SUV VW wjedzie na teren toyoty RAV4 i spółki. Nie będzie miał łatwo…