Dziennik.plMotoryzacja

Środa, 23 maja 2012

Imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 33°C

Terenówka porwała odrzutowego słonia

2007-10-12 | Ostatnia aktualizacja: 18:57 | Komentarze: 0 | skomentuj

Tuareg stanął naprzeciwko Jumbo Jeta. Dawid walczył z Goliatem. Historia lubi się powtarzać, tylko tym razem nikt się nie spocił i nie rzucał kamieniami…

Potężny boeing 747 - jeden z największych odrzutowców pasażerskich świata. Ponad 155-tonowe cielsko podrywa się w powietrze dzięki czterem silnikom odrzutowym - ich łączna moc to ponad 53 tysiące koni! Gigant wśród gigantów.

VW touareg też nie jest mikrusem w gronie terenówek, jednak przy kadłubie Jumbo wygląda jak pchła. Raczej niemożliwe, by coś takiego poradziło sobie z holowaniem odrzutowca….

A jednak! Okazało się, że Jumbo Jet to pestka dla odpowiednio przygotowanego VW. Na potrzeby pojedynku terenówka uzbroiła się w specjalny hak i grubo ponad 4 tony stalowych płyt (razem z balastem ważyła 7 ton!). Natomiast w tylnym moście pojawiły się przełożenia z benzynowego touarega V8. Poza tym samochód był całkowicie seryjny.

7 ton nie nadaje się do ścigania, ale ma większą stabilność - mocniej dociskane koła lepiej "gryzą" asfalt. To w połączeniu z napędem na obie osie i dziesięciocylindrowym TDI (5.0/300 KM, 550 Nm) sprawiło, że 20 razy lżejszy touareg ciągał boeinga jak ogromną zabawkę. Nawet się przy tym nie zgrzał - temperatura silnika była w normie.
Tomek Sewastianowicz
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Motoryzacyjne

    «