Zwijany samochód bez pedałów
Quattroflex nie ma sprzęgła, nie ma hamulca i nie ma gazu - trzy funkcje plus kierowanie załatwia joystick. Poza tym, na nasze życzenie, auto kurczy się lub rozciąga. Właśnie takie rzeczy wymyślają na… Uralu.
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Oto więcej szczegółów tego dziwoląga. Dwie tuby, z elektrycznymi silnikami w środku, łączy elastyczna podłoga i przegubowa taśma. Wystarczy jeden sygnał, a samochód automatycznie może np. "zjechać się", by zaparkować w ciasnym miejscu.
Także fotele zostały zrobione z giętkiej materii. Kierowca i pasażer mogą siedzieć prosto, jak na krześle, lub leżeć. Mało tego, autem da się kierować na zmianę bez przesiadania - wolant do sterowania zatknięto między fotelami.
Kolejną ekstrawagancją są filigranowe koła. Każdą parę napędzają cylindryczne silniki elektryczne. Przednie dla lepszej zwrotności kładą się w stronę skrętu. Nie mogło zabraknąć napędu quattro.
Kto i po co wymyślił tego cudaka? Volkswagen ogłosił konkurs dla projektantów. Alexey Bykow, student uralskiego uniwersytetu, wysłał im swój pomysł.
Praca zachwyciła jury na tyle, że ci dali mu pierwsze miejsce. Na razie urządzenie jeździ tylko w głowie projektanta, ale kto wie - może już niedługo…











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!