Komisja infrastruktury zbadała projekt ustawy, która znosiłaby obowiązek jazdy całą dobę na światłach. I jest przeciwko.

Na dzisiejszym posiedzeniu Sejmu poseł Stanisław Żmijan (PO) powie zwolennikom wyłączenia świateł w słoneczny dzień "nie". Poseł Żmijan kwituje sprawę zasadniczym jego zdaniem argumentem: używanie świateł ma wpływ na poprawę bezpieczeństwa na drogach. "Komisja będzie rekomendować utrzymanie obowiązku włączania świateł przez cały rok" - mówi.

>>>"Za jazdą na światłach stoi lobby Rosji"

Dwa niezależne projekty ustaw, które zniosłyby ten obowiązek, złożyli dwa lata temu posłowie PiS i posłowie SLD. Zdaniem przeciwników całodobowego używania świateł, statystyki dowiodły, że obowiązek ten nie tylko nie poprawił bezpieczeństwa na drogach, ale wręcz je obniżył. Na dowód tego przywołują badania, z których wynika, że tylko 11 proc. samochodów jeżdżących po polskich drogach ma poprawnie ustawione światła, a reszta oślepia kierowców jadących z naprzeciwka. W dodatku - ich zdaniem - widząc jasne światło, kierowca mimowolnie próbuje dostrzec, co jest ponad nim, a więc nie patrzy, co dzieje się na drodze. Pokrzywdzeni są też nieoświetleni, a więc gorzej widoczni w porównaniu z samochodami piesi czy rowerzyści.

>>>Jazda na światłach cały rok jest bez sensu!



Oni chcą jazdy na światłach przez cały rok - czytaj dalej>>>


Autorzy projektu zmian w prawie o ruchu drogowym, które nakazywałyby włączać światła mijania od listopada do marca oraz po zmierzchu, powołują się jeszcze na inne argumenty. Używanie świateł przez całą dobę jest nieekonomiczne, prowadzi do większego zużycia żarówek, paliwa, akumulatorów. Jest też nieekologiczne – z powodu większego zużycia prądu zwiększa się efekt cieplarniany.

Jednak większości posłów komisji infrastruktury te argumenty nie wzruszają. "Badania, na których my się opieramy, pokazują, że argumenty przeciwników są bez sensu" - mówi Żmijan.

Eksperci z Instytutu Transportu Samochodowego, którzy badali, jak światła używane także w słoneczny dzień wpływają na bezpieczeństwo na drogach, optują za utrzymaniem nakazu włączania świateł.

"Nasze analizy wykazały, że światła zdecydowanie poprawiają bezpieczeństwo" - mówi Jerzy Pomianowski, rzecznik ITS. Z ich ekspertyz wynika, że, od kiedy w Polsce panuje obowiązek jeżdżenia na światłach w dzień i nocy - wbrew temu, co twierdzą adwersarze - bezpieczniejsi stali się piesi, bo lepiej widzą nadjeżdżające pojazdy. A także kierowcy podczas manewru wyprzedzania - dzięki światłom jest mniej zderzeń czołowych. Całą dyskusję ucina w dodatku jeden argument: od przyszłego roku obowiązek używania świateł przez całą dobę ma obowiązywać na terenie całej Unii Europejskiej.