Seat przyciska w starciu o mistrza
Seat mocno przycisnął gaz! W ostatnim wyścigu serii WTCC na włoskim torze w Imola kierowcy tej marki zdobyli dwa zwycięstwa z podwójnymi finiszami. Hiszpanie odjechali konkurentom powiększając swoje szanse na powtórzenie ubiegłorocznego sukcesu i zdobycie obydwu tytułów w Mistrzostwach Świata Samochodów Turystycznych.
- Seat z nowym sercem
- Zobacz, kto robi najlepsze i najgorsze auta
- Uwaga! Te samochody to bat na złodzieja
- Lech Wałęsa do setki pędzi w 8 sekund!
- Ford najlepszy. Toyota daleko z tyłu!
- Nowa lista najlepszych i najgorszych aut
- Seks na czterech kołach
- Szalone BMW - film tylko dla dorosłych!
- Wałęsa testuje nową limuzynę. Mamy film
- Oto największa świątynia BMW w Polsce!
- Seksbomba motoryzacji rozbiera się w filmie
- Chevrolet najlepszy od początku do końca!
- Zobacz listę aut, które palą tyle co nic
- Oto lista najlepszych aut używanych
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Skuteczność kierowców Seata, którzy w sesjach kwalifikacyjnych zapewnili sobie trzy najlepsze pozycje na starcie, pozwoliła im zwiększyć dystans do rywali na zaledwie dwa spotkania przez końcem bieżącego sezonu Mistrzostw Świata. Przewaga hiszpańskiej marki nad BMW w klasyfikacji producentów wzrosła do 21 punktów, natomiast Tarquini wyprzedza kolegę z zespołu Yvana Mullera oraz Augusto Farfusa odpowiednio o 7 i 18 punktów.
Rydellowi, Gené i Monteiro nie udało się stanąć na podium w Imola. Wszyscy trzej musieli opuścić tor po kolizji, do której doszło na pierwszym okrążeniu pierwszego wyścigu. W drugim wyścigu Gené był piąty, Rydell - siódmy, a Monteiro ponownie musiał się wycofać.
Obydwa wyścigi przebiegały podobnie i miały tych samych faworytów. W pierwszym wyścigu prowadzenie objął startujący z pole position Tarquini. Tuż za nim jechał Yvan Muller. Obydwaj kierowcy narzucili szybkie tempo, któremu nie podołał żaden z rywali i w niezmienionej kolejności dotrwali do mety. Po wycofaniu się Gené, Monteiro i Rydella Tom Coronel za kierownicą leona TSFI finiszował na szóstym miejscu, obejmując prowadzenie w klasyfikacji Independent.
W drugim wyścigu liderem był początkowo Alain Menu (Chevrolet), ale Muller i Tarquini w imponującym stylu odzyskali dwa miejsca w czołówce, wyprzedziwszy sześciu rywali, którzy zgodnie z zasadą odwrotnej kolejności startowali z wyższych pozycji.
Ostra jazda kierowców obydwu leonów TDI zaowocowała drugim już tego dnia podwójnym finiszem. Punkty w klasyfikacji zawodników za odpowiednio piąte i siódme miejsce wywalczyli także startujący z dalszych pozycji Jordi Gené i Rickard Rydell.
Następna i przedostatnia runda Mistrzostw Świata Samochodów Turystycznych zostanie rozegrana 1 listopada na japońskim torze Okayama. Emocji nie zabraknie!




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!