Koniec fałszowania liczników w autach!
Cofanie liczników i podrabianie książek serwisowych to plaga na rynku aut używanych. Nieuczciwi sprzedawcy w ten sposób maskują przeszłość samochodów. Jednak wynaleziono bat na takich oszustów - to specjalna nalepka opracowana przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych. Pierwszy sięgnął po nią Ford - zobacz jak wygląda.
- Taki jest nowy citroen DS3!
- Oto cuda i dziwy z planety Forda…
- Długość jednak ma znaczenie!
- Uwaga, oszust! Czyli jak kupić używane auto
- Mini jakiego jeszcze nie było
- Uwaga! Atak złodziei na klientów banku WBK
- Ford podkręca śrubę konkurencji!
- Pół miliona silników Toyoty z Polski
- Nowa Toyota Land Cruiser - szkoda słów
- Nowy Hyundai z napędem na cztery kółka
- Zobacz masakrę na czterech kołach
- Ten Opel z Polski spali najmniej na świecie
- Opel ma auto, któremu prądu nie zabraknie
- Nowe kombi Skody - zobacz pierwsze zdjęcia
- Jakie auto kupisz kochance, a jakie żonie?
- Oto jest nowy Ford C-Max
-
Szalone Mini
- Masakra na czterech kołach
- Nissanem na U2
- DS3 i tajemnicza piękność
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W ostatnich latach oszuści na rynku aut używanych upodobali sobie fałszowane książki serwisowe, które można kupić na internetowych aukcjach. Dzięki fałszywkom pojazdy są w
cudowny sposób odmładzane, a potwierdzające to wpisy i pieczęcie wyglądają bardzo wiarygodnie i przekonująco. Sfałszowane książki serwisowe pomagają ukryć historię samochodu i
prawdziwe informacje na jego temat, np. przebieg, poważne awarie czy kolizje.
>>>Zobacz masakrę na czterech kołach
Tracą na tym kupujący auta z drugiej ręki. Cierpi też reputacja producentów. Wszystko wskazuje na to, że jedni i drudzy mogą odetchnąć - batem na ten proceder jest zabezpieczona, centralnie personalizowana nalepka w książce serwisowej samochodu. To zabezpieczenie opracowali Jarosław Supera i Paweł Wójcik - specjaliści Centrum Personalizacji w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych (PWPW).
Przypominamy, że właśnie w PWPW są produkowane centralnie personalizowane prawa jazdy i dowody rejestracyjne oraz banknoty, blankiety dowodów osobistych paszportów biometrycznych i inne
dokumenty.
>>>Ford najlepszy. Toyota daleko z tyłu!
Pierwszym producentem samochodów, który zdecydował się na zastosowanie tego rozwiązania jest Ford Polska. Od marca 2009 roku każdy model Forda opuszcza salon z książką serwisową, w której wklejona jest zabezpieczona nalepka.
Nalepka z PWPW zawiera informację o numerze VIN samochodu, logotyp producenta oraz numer seryjny naklejki. Nalepka taka jest wykonana ze specjalnego materiału, którego wierzchnia warstwa
zostaje trwale zniszczona przy próbie naruszenia integralności z podłożem.
Dodatkową formą zabezpieczenia, która maksymalizuje trudność bezśladowego oderwania nalepki od kartki jest wykonanie nacięć na powierzchni zastosowanego materiału o dowolnym
kształcie zgodnym z życzeniem producenta aut. Nadruk jest czarny, ale - podobnie jak w dokumentach i banknotach - w świetle lampy UV zmienia kolor (w tym wypadku na zielony).
>>>Nowa lista najlepszych i najgorszych aut
Nalepki są drukiem ścisłego zarachowania, personalizowane są centralnie w PWPW S.A. Jak mówią twórcy tego zabezpieczenia dzięki temu producent ma pewność, że czyste blankiety nalepek nie dostaną się w niepowołane ręce.
Bazę danych na temat numerów nalepek przydzielonych konkretnym numerom VIN samochodów przechowuje producent samochodów. Proces personalizacji trwa bardzo krótko - gotowe nalepki odsyłane są do producenta aut w dniu, w którym zostały zamówione. Pozwala to na szersze stosowanie zabezpieczonej nalepki w przemyśle motoryzacyjnym, np. w celu potwierdzania przeglądów i napraw w ASO. Jak widać, walka z oszustami może być bardzo prosta.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!