Kto zamiast ciebie wpadnie pod samochód?
Bob jest nieobliczalny - rzuca się pod auto kilka razy dziennie. Samobójca? Nie, to pierwszy na świecie manekin imitujący pieszego zbudowany przez Volvo. Istnieje też Bob Junior, czyli dziecko. Pojawi się także kobieta, która skoczy pod koła zamiast twojej... teściowej.
- Chińczycy zgarną Volvo
- Uwaga! Te samochody to bat na złodzieja
- Volvo pędzi na prąd z gniazdka
- Jakim samochodem podrywać króliczki?
- Volvo pojedziesz na prąd!
- Kobieta w aucie woli powoli, on chce szybko
- Jakie auto kupisz kochance, a jakie żonie?
- Oto jak Volvo testuje tajny prototyp
- Piewsze zdjęcia nowego Volvo!
- Zapinasz pasy, czy walisz głową w szybę?
- Zobacz, o czym marzy polski kierowca
- Nowa lista najlepszych i najgorszych aut
- Rekord! Ponad 800 tys. km na jednej oponie
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bob udaje mężczyznę średniego wzrostu. W przeciwieństwie do pozostałych manekinów zderzeniowych nigdy nie będzie siedział w aucie podczas zderzenia bowiem jest pieszym, który ryzykuje przejechanie.
Bob może nagle pojawić się na trasie jazdy samochodu - zza zaparkowanego auta lub zza rogu - manekin jest podwieszany na żurawiu, który przenosi
go w pole widzenia kierowcy. Dzięki temu eksperci Volvo są w stanie symulować realistyczne i często występujące scenariusze zdarzeń na drodze.
>>>Zapinasz pasy, czy walisz głową w szybę?
Nieobliczalne zachowanie Boba to test dla najnowszego systemu bezpieczeństwa czynnego Volvo. Zadaniem nowej technologii jest zarejestrowanie przechodnia (przez urządzenia monitorujące systemu) znienacka pojawiającego się na torze jazdy samochodu, a następnie uruchomienie hamulców, jeśli kierowca nie zareaguje odpowiednio szybko.
Bob ma bardzo liczną rodzinę… W testach zderzeniowych Volvo bierze udział ponad 100 manekinów. Są to egzemplarze imitujące osoby dorosłe obojga płci (różnego wzrostu i wagi)
oraz dzieci. Najmniejszy manekin to niemowlę o wadzę 3 kilogramów. Skonstruowanie jednego z nich to koszt około 150 tys. euro.
>>>Nowa lista najlepszych i najgorszych aut
Każdy manekin posiada około 100 punktów pomiaru, które służą do rejestrowania sił wywieranych na głowę, szyję, kręgosłup, klatkę piersiową, biodra i nogi manekina w czasie kolizji.
"Bardzo trudno jest skonstruować manekiny do testów zderzeniowych. Priorytetem jest osiągniecie wysokiego podobieństwo do istoty ludzkiej. Jednocześnie taki manekin musi być twardym narzędziem. Jeden z naszych najlepszych pochodzi jeszcze z lat 90., z czasu, gdy szwedzcy badacze opracowali manekina stosowanego w przypadku zderzeń z udziałem tylnej części samochodu. Manekina tego wyposażono w bardzo dokładnie odwzorowany kręgosłup. Obecnie jest stosowany na całym świecie do oceny urazów kręgosłupa spowodowanych szarpnięciem" - powiedziała Lotta Jakobsson, biomechanik i specjalista techniczny Centrum Bezpieczeństwa Volvo.
Manekiny do testów zderzeniowych codziennie uderzają w różnego rodzaju przeszkody. Każde zderzenie poprzedzają dni dokładnych przygotowań. Wytrzymują około pięciu zderzeń zanim
konieczna będzie ponowna kalibracja, a więc proces, w czasie którego poddaje się je badaniom i dostosowuje do nowych testów. Złamane elementy są wymieniane.
>>>Volvo pojedziesz na prąd!
Eksperci Volvo testują różne parametry pomiarowe. Ważne jest, by manekin zachowywał się konsekwentnie w każdym teście, dlatego też kontroluje się je i ustawia regularnie.
Dzięki możliwości naprawy manekinów i wymiany ich elementów są one prawie niezniszczalne. Prawdziwi weterani centrum Volvo liczą sobie ponad 30 lat. W tym czasie wzięli udział w setkach kolizji.
Informacje pozyskiwane dzięki manekinom pozwalają inżynierom na dokładną analizę siły, jaką musiał wytrzymać manekin oraz jej rozłożenia w trakcie zderzenia. Dzięki badaniom
biomechanicznym inżynierowie mogą określić jaki poziom fizycznego nacisku mogą znieść różne części ciała ludzkiego, zanim dojdzie do poważnego urazu.
>>>Zobacz, w którym aucie złamiesz kark
Pierwsze, początkowo bardzo standardowe, manekiny do testów zderzeniowych opracowano w połowie lat 60. XX wieku. Obecnie istnieje wiele różnych typów - europejskie, amerykańskie oraz zaprojektowane indywidualnie do różnych celów - jak zderzenia czołowe, boczne i tylne oraz najnowszy - manekin imitujący pieszego, czyli Bob.
Dodatkowo eksperci Volvo wykorzystują w badaniach również wirtualne manekiny. Ich zaletą jest możliwość łatwej zmiany wagi i wzrostu, dzięki czemu o wiele prościej można osiągnąć podobieństwo manekina do ludzi o różnej budowie ciała.





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!