Trabant powraca! To nie żart
Zemsta Honeckera, mydelniczka, trampek, ford karton to słynny trabant. Kopcił, był głośny i zbudowany z plastiku - przeklinany i wychwalany odszedł. Teraz wiele wskazuje na to, że ikona NRD już we wrześniu pojawi się w nowym wcieleniu i kierowcy oszaleją na jego punkcie. Ciekawe czy Polacy także?
- Wartburg powraca!
- Niemcy wznawiają produkcję trabantów
- Nowy Hyundai z napędem na cztery kółka
- Ten volkswagen pali najmniej na świecie
- Trabant wraca do nas!
- Zobacz tajny prototyp BMW
- Jego miłość ma na imię Trabant
-
Trabant powraca - to nie żart!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Trabant powróci za sprawą niemieckiej firmy IndiKar. Jak zdradzili jej przedstawiciele nowy trabant zachowa retro wygląd, jednak pojawi się kilka zupełnie odmiennych elementów np.
przednie lamy, które w pierwowzorze były pionowe w najnowszym modelu będą pochylone do tyłu. By udowodnić, że pomysł odrodzenia ikony NRD traktują poważnie pokazali nawet błotnik…
>>>Trabantami przez pół świata
Resztę szczegółów skrywa pancerny sejf, ale wiemy, że cały efekt swojej pracy Niemcy odsłonią w czasie wrześniowego salonu samochodowego we
Frankfurcie. Właśnie tam zamierzają szukać potencjalnych inwestorów dzięki którym produkcja odrodzonej wizytówki NRD ruszy z kopyta…
Czy projekt ma szansę powodzenia? Wiele wskazuje, że tak bowiem już w 2007 roku, kiedy ujawniono nowego trabanta w skali 1:10 (wówczas autko zbudował Klaus Schindler z niemieckiej firmy Herpa produkującej małe modele samochodzików) i zapytano 12 tys. kierowców o zdanie
na temat powrotu tego auta aż 93 proc. osób chciało wskrzeszenia trabiego.
Mało tego niemiecki magazyn "Auto Bild" zapytał niedawno internautów o to "czy kupiłbyś na nowo opracowanego Trabanta?" - aż 41 procent osób
biorących udział z ankiecie odpowiedziało "tak". A jakie jest wasze zdanie?
>>>Wartburg powraca!
Na finał przypomnimy czym był stary dobry trabant… W 1963 roku w Berlinie z okazji VI Zjazdu SED (Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec) zorganizowano wystawę Centrali Klubów Młodzieży i Sportowców - to tam po raz pierwszy zaprezentowano Trabanta 601. Wówczas nikt nie przeczuwał, że kształt tego auta przetrwa przez 27 lat produkcji.
Trabant 601 przez ponad 20 lat był dla Niemców tym czym był dla Polaków maluch. Nazwa "Trabant" po polsku oznacza tyle co sputnik czy satelita. Samochód występował
jako limuzyna i kombi. Zewnętrzne poszycie trabanta wykonano z duroplastu. Mawiało się, że nie rdzewiał bo przecież był z plastiku co nie do końca było prawdą. Szkielet samonośnego
nadwozia robiono z blachy - o ile sztuki z początku produkcji opierały się jakoś korozji, to już auta z końca żywota łatwiej zjadał chciwy ząb rdzy.
>>>Trabantowi stuknęło pół wieku
Koni mechanicznych początkowo dostarczał dwusuwowy silnik chłodzony powietrzem (pojemność 594 ccm, moc 23 KM). Po jakimś czasie motor zyskał jeszcze trzy konie. Biegi zmieniało się za pomocą "klamki" lub "pogrzebacza" przy kierownicy, dopiero w 1990 roku, gdy pojawił się trabant 1.1 z 4-suwowym silnikiem VW Polo drążek skrzyni biegów powędrował na podłogę (auto nazwano "trapolo"). Historia Trabanta zakończyła się w 1991 roku.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!